Kultura

Braterska służba Polsce. “Rzucili na stos swój życia los” w służbie ukochanej Ojczyźnie

Rzadko się zdarza, żeby wszyscy synowie w jednej rodzinie „rzucili na stos swój życia los” w służbie ukochanej Ojczyźnie i wspaniale zapisali się na kartach historii polskiego oręża.

A tak właśnie postąpili czterej bracia Herzogowie, którym książkę poświęcił dr Przemysław Wywiał – długoletni członek Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego przy Towarzystwie Miłośników Historii i Zabytków Krakowa. Ukazuje się właśnie jej drugie wydanie, a trzeba pamiętać, że to właśnie Józef Herzog był jednym z inicjatorów powstania tego Komitetu i jego honorowym wiceprzewodniczącym z ramienia środowiska legionowego. Jemu zawdzięczamy także obecny kształt krypty pod wawelską wieżą Srebrnych Dzwonów – miejsca wiecznego spoczynku Pierwszego Marszałka Polski zdewastowanego i skazanego na zapomnienie w czasach komunistycznych.

W latach 80. minionego wieku  żyło jeszcze wielu legionistów, także tych z Pierwszej Kompanii Kadrowej Strzelców, którzy 6 sierpnia 1914 roku wyruszyli z Oleandrów na szlak wiodący ku niepodległości. Z czwórki Herzogów tylko Józef dożył chwili, w której polska Mogiła Mogił na Sowińcu, jak często nazywa się kopiec Piłsudskiego, zaczęła odzyskiwać swój przedwojenny wygląd.

On i jego bracia nie mieli najmniejszych  wątpliwości, że należy dołączyć do niewielkiej grupy „chorych na Polskę”, którzy zaufali Komendantowi i poświęcili swoje życie w służbę narodowym imponderabiliom w legionowych mundurach. Różnie potoczyły się ich losy, ale każdy na swój sposób przyczynił się do tego, że rozpoczęta 6 sierpnia 1914 roku w Krakowie droga ku niepodległości zakończyła się triumfem 11 listopada cztery lata później w Warszawie, gdzie Piłsudski notyfikował powstanie odrodzonego po 123-letniej niewoli suwerennego państwa polskiego.

Cieszy mnie, że ukazuje się drugie wydanie „Braci Herzogów. Żołnierzy Niepodległości”, w których młody, ale już doświadczony historyk z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie z ogromną rzetelnością warsztatową, ze znakomitym wyczuciem kontekstu historycznego i z wielką swobodą literacką przybliżył nam całą czwórkę, którą wielu rodaków kojarzy ze słynną rzeźbą Konstantego Laszczki, co jest jednak tylko piękną legendą.

W roku stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości należy przypominać  wszystkich, którzy przyczynili się do powrotu naszego kraju na mapę Europy, a potem umacniali go na różne sposoby. Trzej bracia Herzogowie (jeden zginął jeszcze w okresie legionowym) postanowili robić to w szeregach Wojska Polskiego. Ich losy po 1918 roku  odzwierciedlają dzieje odrodzonej Rzeczypospolitej, która po dwudziestu latach znowu utraciła suwerenność i trzeba było o nią walczyć. Czyż muszę dodawać, że w tej walce nie mogło zabraknąć Herzogów?

Jerzy Bukowski

fot. Centralne Archiwum Wojskowe / autor nieznany