Aktualności Budżet obywatelski Polecane

W budżecie nie ma pieniędzy? To ściema! Tak się powinno załatwiać sprawy krakowian!

Niektórzy radni mówili, że to nie ma sensu. Sceptyczna był też część mieszkańców, którzy podkreślali, że to przeżytek. Radna dzielnicowa jednak uparła się, poddała się pod osąd krakowian i dziś, dzięki pieniądzom z budżetu obywatelskiego, Bieńczyce mają bezprzewodowy internet.

Gdy Renata Połomska startowała w wyborach do rady dzielnicy, za punkt honoru postawiła sobie m.in. zbudowanie sieci Wi-Fi.

– Zazdrościłam innym regionom Krakowa, że ich mieszkańcy mają dostęp do bezprzewodowego internetu. Było mi trochę żal, że czegoś takiego nie ma u nas – wspomina w rozmowie z KRKnews.

Drogi prowadziły do budżetu obywatelskiego

Do rady dzielnicy się dostała, ale wielu entuzjastów swojego pomysłu tam nie spotkała. Szybko stało się jasne, że z tego źródła pieniędzy na sieć bezprzewodowego internetu nie otrzyma. Słyszała, że budżet nie jest z gumy, że są ważniejsze potrzeby, że przecież dziś każdy ma internet w telefonie.

W tej sytuacji spróbowała poszukać dofinansowanie gdzie indziej, a wszystkie drogi prowadziły do budżetu obywatelskiego. W teorii plan był prosty – napisać i złożyć projekt oraz czekać na wyniki głosowania.

– Postanowiłam, że w żaden sposób nie będę ani reklamować, ani lobbować za moim pomysłem. Chciałam, żeby ludzie sami zdecydowali, czy im ta sieć jest potrzebna czy nie – podkreśla.

Po co tracić limit?

Okazało się, że projekt znalazł wielu zwolenników i bez problemu został przegłosowany. Dzięki temu dziś mieszkańcy Bieńczyc mają dostęp do bezprzewodowego internetu w dwóch miejscach: os. Wysokie 6 (przy Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 3) i os. Kalinowe 4 (przy Radzie Dzielnicy XVI).

„Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie poinformował, iż te punkty można dołączyć do istniejącej infrastruktury sieciowej e-Kraków i przy niewielkim nakładzie finansowym, uruchomić punkty dostępowe WiFi dla wnioskowanego obszaru Plant Bieńczyckich” – napisano w projekcie.

– Teraz ludzie mogą usiąść na ławce i połączyć się z siecią. Pewnie, że mogliby to robić też ze swojego telefonu, ale zasięg nie zawsze jest dobry, poza tym po co mają wykorzystywać swój limit danych? Pytałam o opinię młodych ludzi i mówili, że ta sieć im się podoba, bo nie muszą tracić swojej – podkreśla radna Połomska.

I tak w Bieńczycach powstały dwa takie punkty, ale łącznie w Krakowie jest ich już ponad 30! W ramach innego projektu składanego w ramach budżetu obywatelskiego powstały bowiem sieci WI-Fi od okolic Teatru Bagatela, przez Cichy Kącik, Las Wolski, Mały Płaszów, czy fragment ulicy Kamieńskiego, aż po Osiedle Oświecenia i Osiedle 1000-lecia

dn

zdjęcie tytułowe / materiały prasowe