Miastoman Polecane

Chcą rządzić Krakowem, a zachowują się jak hieny

Oj, dzieje się w Krakowie i to bardzo dużo. Problem olbrzymich korków został sprowadzony do przerzucania się memami, a krakowscy antysmogowcy nie chcą zbawiać miasta, ale cały kraj. Jak co piątek na KRKnews.pl subiektywne podsumowanie ostatnich dni autorstwa Miastomana.

Dziś m.in. o korkach, bezmyślnych krytykach i dziwnych decyzjach antysmogowców. 

Tradycyjnie na polityczną jazdę bez trzymanki po ulicach Krakowa zaprasza Miastoman.

Październik jak pierwszy śnieg

Zbiegło się w tym roku wiele nieszczęść wraz z początkiem października. Pojawili się studenci i ich kilkadziesiąt tysięcy aut na ulicach. Jakieś remonty nakładkowe robione jeszcze przez ZIKiT. Deszcz (a jak wiadomo lubimy zamiast parasoli używać samochodów). No i początek października zaskoczył kierowców tak, jak pierwszy śnieg zaskakuje zwykle drogowców.

Nie przewidzieliśmy tylko jednego – kolejarskie remonty przyczyniły się do totalnego paraliżu miasta. Przyznaję sam, poruszanie się po mieście przypomina mema, który zrobił furorę w mediach społecznościowych: „Pojedziemy Dietla, ominiemy Grzegórzecką, potem tylko żeby się nie wj…ać w Kopernika”. Najgorsza rzecz jednak jaką mam Państwu do powiedzenia w tym temacie jest taka, że w przyszłym roku będzie to samo. Bo remonty kolejowe mają potrwać… do trzech lat.

Mało to logiczne

Oczywiście, przy okazji korków, jak hiena, na światło wypełzła Logiczna Alternatywa. Otóż na swoim profilu społecznościowym momentalnie opublikowała memy, konkursy, odezwy, apele –generalnie mocno podgrzała atmosferę związaną z korkami. Oczywiście ich działania to czysty populizm. Zauważają to również Internauci – jeden z nich, Łukasz Tyrała, tak podsumował Alternatywę (z przyjemnością cytuję, bo na planowaniu transportu tak jak Łukasz Gibała się nie znam):

„Gdzie jakie buspasy będziecie wprowadzać? Co zrobicie jak będą protesty kierowców? Ile kilometrów DDRów chcecie zrobić? Jakie mają być koszty i rozwój stref parkowania? Jak chcecie wyrzucić samochody z centrum? Kiedy bezpieczne przejścia dla pieszych i ograniczenia chroniące niechronionych użytkowników ruchu? Liczby, daty, kwoty? Co jest realne, a co nie. Bo memy o Majchrowskim i krzyczenie, że znów ZIKiT, to tylko przepychanki.”

Jak się Państwo domyślają – odpowiedzi Logicznej Alternatywy nie ma…

Sprawdzam!

Niedźwiedź ryknął… Prezydent Majchrowski pokazał, że pamięta jak się politykę robi i tym, co się cieszą, że niby w gawrze głęboko siedzi, przypomniał o swojej obecności i  o tym, że potrafi powiedzieć: sprawdzam!

Otóż na facebooku Jacek Majchrowski napisał, że spotkał się z Andrzejem Gułą z Krakowskiego Alarmu Smogowego i zaproponował mu ściślejszą współpracę z miastem. Ponieważ czasowo zbiegło to się z odejściem z urzędu dotychczasowego doradcy ds. smogu Witolda Śmiałka, nietrudno domyślić się, że stanowisko to prezydent zaproponował Gule. Ale ten… bohatersko odmówił bo czasu ma mało; bo urzędowanie mogłoby ograniczać działalność na rzecz Polski całej.

Oj, oj, oj. Panie Andrzeju, taką miał Pan szansę, żeby w życie wreszcie wprowadzić swoje śmiałe plany ograniczania smogu. Wreszcie jakieś realne działania mógł Pan podjąć, aby niezdrowe powietrze ograniczyć. I co? Nie zdecydował się Pan? Woli Pan dalej pieniądze z miękkich projektów wydawać? A nie, przepraszam, co tam Kraków. Zapomniałem, że Ojczyzna Pana wzywa…

Po co przepłacać?

Czasami potrafimy oglądać dwa serwisy informacyjne w telewizji, by wyrobić sobie własne zdanie na dany temat. Czasami zdarza się kupować dwa dzienniki, aby porównać dwie wersje tego samego, a inaczej relacjonowanego wydarzenia. Bywało tak i w Krakowie – gdzie kupić można było i inteligencki Dziennik Polski, i partyjny organ Gazetę Krakowską.

Doniosły mi wróbelki, że sytuacja w Dzienniku i Krakowskiej, wydawanych obecnie przez niemiecki koncern Polska Press spowodowała, iż połączono redakcje wiadomości obydwu dzienników. Ponoć nawet jeden naczelny jest już tylko „malowany”, drugi trzęsie tym, co z gazet pozostało. A skoro w obydwu gazetach przeczytamy to samo, skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać? Apeluję zatem – przestańmy kupować jeden z tytułów, niech w spokoju umrze, załatwmy to za nich…

I po Ksawerym

Nad Krakowem przeszedł orkan Ksawery (jakby mało było nam studentów i inwestycji kolejowych…). Widziałem zdjęcie konaru drzewa zwalonego na samochód. I komentarz Internauty: „Zaraz, zaraz, czy te auta nie blokują chodnika?”. I odpowiedź innego: „No to Bóg ich pokarał”.

Dlaczego tylko drzewa umierają stojąc???

Miastoman

Znajdź Miastomana także na Facebooku – tutaj.

Zdjęcie tytułowe / fot. Pixabay

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.

Panowie Profesorowie UJ! Sami pracujecie nad tym, by Was nie szanowano!