Aktualności Czarny wtorek Polecane

Czarny Wtorek: Dobra informacja – człowiek może sobie spokojnie żyć bez mózgu

Wyczytałem dzisiaj, że jest człowiek, który nie dysponuje mózgiem, a mimo to – pracuje jako urzędnik, ma żonę i dzieci. Muszę przyznać, że jest to informacja, która dodała mi otuchy.

Nie chce wikłać mi się w naukowe opisy, więc mówiąc w skrócie – 54-letni Mathieu ze względu na uporczywe bóle głowy udał się na badania. Wyniki rezonansu magnetycznego mózgu wprawiły lekarzy w osłupienie, w pierwszej chwili byli pewni, że maszyna się popsuła. Otóż okazało się, że 90% czaszki Mathieu wypełnia płyn, dopiero reszta to istota szara mózgu i cieniutka warstwa rzeczywistej tkanki mózgowej.

Przerażające, ale też pocieszające. Ale też jednak przerażające. Przypadek Mathieu pokazuje jak niewiele mózgu nam trzeba, by wieść przeciętne życie. Kilka zwojów, jakiś kulawy neuron i już jesteśmy Człowiekiem. Człowiekiem w naszym rozumowaniu. Takim co idzie do szkoły, na studia, potem podejmuje pracę, ma znajomych, poznaje osobnika płci przeciwnej, płodzi z nim dzieci, ma jakieś tam hobby, śmieje się, płacze, potem wreszcie umiera, a inni przychodzą uronić nad jego grobem łzę.

Człowiek czyli co? Niskie mamy standardy, skoro do bycia człowiekiem starczy nam jakiś ochłap naszych możliwości.

Sam też nie należę, muszę przyznać, do najbystrzejszych. Często mam kłopoty choćby z odczytywaniem ludzkich intencji, co w szczególności daje się we znaki w przypadku kobiet wieczorową porą. Widzę, że daje mi znak. Więc podchodzę, uśmiecham się, zagaduję i dopiero wtedy dowiaduję się z jej ust, że ten znak, który nadała w mym kierunku, nie był zaproszeniem a próbą spłoszenia.

Mam też coraz większe problemy z pamięcią. Nie jestem w stanie, dla przykładu, sięgnąć pamięcią do czasów, gdy ktoś inny, a nie Jacek Majchrowski był prezydentem Krakowa. Prezydent ogłosił dziś program „Tu chcę żyć. Kraków 2030”. I to jest, trzeba przyznać, ambitne, bo ja nie wiem, ilu z nas dotrwa tutaj tak długo.

Na razie funkcjonuje program „Tu się nie da żyć. Kraków 2017”. Wiecie co mam na myśli. Te wszystkie smogi, te wszystkie remonty, chaotyczną zabudowę, te korki. Dzisiejszy Kraków ma tyle słabych punktów w swej konstrukcji co ruski czołg T-34.

OK, rozumiem, że żyjemy w czasach przejściowych, za 5 – 10 lat może będzie lepiej, ale czemu musiało paść akurat na nas? A co jeśli za 10 lat znów usłyszymy, że trzeba zacisnąć zęby? Trzeba będzie się cieszyć, że używamy tylko nędznego ułamka naszych mózgów i do szczęścia wystarczy nam kawa, trochę cukru i trochę wódki.

PS

Na zdjęciu kobieta, która – jak udowodnił kazachski naukowiec, a co przekazał Borat – ma mózg wielkości mózgu wiewiórki.

(mm)

fot. Foter.com

Czarny Wtorek to cotygodniowy cykl, w którym autor próbuje mniej lub bardziej nieudolnie mierzyć się z rzeczywistością.

Sztuka ładnego nazywania, czyli jak próbują wyprowadzić nas na manowce