Czarny wtorek Polecane

Czarny Wtorek: Kurierzy. To oni rządzą dziś światem. (Przynajmniej tak uważają)

Nie ma chyba drugiej tak zwariowanej i olewającej swoje obowiązki branży jak kurierzy. Rzucają paczkami jak naleśnikami, a spróbuj do nich zadzwonić i spytać o której będzie.

Kilka dni temu wychodzę z domu, nagle o coś się potykam. Nieomal nie spadam ze schodów. Wkurzony patrzę – tuż za zewnętrznymi drzwiami leży paczka. Paczka dla sąsiada z domu obok. Porzucił ją tutaj kurier. Na polu.

Ze dwa tygodnie temu miałem podobną sytuację, ale wtedy paczka była akurat skierowana do mnie. Więc trafiła pod dobre drzwi. Jakimś cudem. Siedziałem tego dnia w domu i nie słyszałem, by ktoś dzwonił.

Paczki porzucane są coraz frywolniej. A przecież nie w każdym pudełku jest paczka skarpetek. Czasem to coś naprawdę cennego. Innym razem – coś wstydliwego. A zresztą, niech to będzie choćby tabliczka czekolady i tak zasługuje na odpowiednie potraktowanie.

Dziwne.

Wiem, że kurierzy mają na codzień do czynienia z setkami paczek. Ale dla adresata najważniejsza jest ta jedna jedyna. I chce, aby dotarła do niego, a nie do sąsiada. I chce, aby dotarła w całości. I chce, żeby dotarła na czas.

Chyba każdy z Was czekał kiedyś na kuriera. Nawet czasem program dnia układamy tak, by kurier zastał nas w domu. No i nie dojeżdża. A potem wpisujemy numer przesyłki do okienka i dowiadujemy się, że kurier był (u nas), ale (nas) nie zastał.

A raz, o zgrozo, przeczytałem, że paczka została do mnie dostarczona. Choć na oczy jej nie widziałem. Ani kuriera. Dopiero wieczorem przyszedł sąsiad i ją przyniósł. 

Aż dziw bierze, że oni jeszcze ich nie gubią podczas jazdy przez otwarte drzwi furgonetki.

Ale to nie koniec. Kurierzy to jedna z tych grup zawodowych, której przedstawiciele wciąż wierzą, że to oni są panami sytuacji. Zadzwoń do takiego i spytaj o której będzie. Albo zapytaj, dlaczego twierdzi, że u Ciebie był, jak go nie było.

Oczywiście, są wyjątki. Tom Hanks jak już uciekł z wyspy bezludnej dostarczył ostatnią paczkę. Choć wcześniej pozostałe otworzył. Ale większość kurierów nie musi przeżyć katastrofy lotniczej, by potraktować twoją paczkę jak gorącego kartofla, którego należy się jak najszybciej pozbyć.

Dlatego coraz częściej (jeśli jest tylko taka możliwość) wybieram jakiś inny sposób dostawy. A kurierzy? Hmm, niech się bawią beze mnie. 

(mm)

fot. kadr z filmu Castaway

Czarny Wtorek to cotygodniowy cykl, w którym autor próbuje mniej lub bardziej nieudolnie mierzyć się z rzeczywistością.

Czarny Wtorek: Oswajanie śmierci