Czarny wtorek Polecane

Czarny Wtorek: Przepraszam, to nie ten pensjonat truje turystów, to ktoś inny

Ludzki wzrok bywa omylny. W poprzednim Czarnym Wtorku pisałem o powietrzu w Szczawnicy, a za przykład truciciela podałem jeden z pensjonatów. Jak się okazuje – dym nie ulatuje z ich kominów tylko z kominów sąsiada.

Dla mnie to żadna różnica, liczy się to, że KTOŚ truje i takich pensjonatów w Szczawnicy jest całkiem sporo. Nie ważne, czy ten dym leci z pensjonatu “Pod Gruszą” z “Bacówki” czy “Koziej Chaty”. Moje płuca tego i tak nie odróżnią.

Ale dla właścicieli TEGO konkretnego pensjonatu jest to jednak różnica, całkowicie rozumiem i przepraszam. Właściciele pensjonatu „U Hamera” poprosili nas o wrzucenie następującej treści:

„KRK NEWS.PL przeprasza za pomyłkę pensjonat „U Hamera” w Szczawnicy – pensjonat został przez KRK NEWS.PL bezpodstawnie oczerniony dnia 30.01.2018 r o emitowanie „chmury dumy”, pensjonat w żaden sposób nie psuje uzdrowiskowego klimatu SZCZAWNICY”.

No to umieszczamy, choć co do tego, czy nie psuje klimatu w inny sposób, pewności nie mamy. Ale wierzymy, że tak jest.

Najbardziej cieszy, że są w Szczawnicy ludzie świadomi istoty problemu zanieczyszczenia powietrza. Pensjonat „U Hamera” korzysta z ogrzewania olejowego. I brawo, i super. Szkoda, że tuż obok stoi inny dom, który wali w niebo słupem czarnego dymu. Jedziemy na ferie, wychodzimy na balkon, a tam łykamy truciznę.

Zaatakowaliśmy Szczawnicę w sposób nieskoordynowany, nieco na oślep, ale niech górale wiedzą, że my patrzymy i oceniamy. Niech wiedzą, że wydając dutki patrzymy na to, co wydobywa się z komina. 

Ale mimo tego mam zamiar dać polskim górom jeszcze jedną szansę. Biorę juniora, pakujemy do bagażnika narty i jedziemy, tym razem do Piwnicznej. Ale wyszukując pensjonat zwracałem uwagę na to, aby nie był otoczony przez inne domy. Bo co mi z tego, że pojadę w góry, skoro wokół będą kominy ciemne od sadzy.

(mm)

Czarny Wtorek to cotygodniowy cykl, w którym autor próbuje mniej lub bardziej nieudolnie mierzyć się z rzeczywistością.

Czarny Wtorek: Szczawnica-Fuj. I ostateczne zaoranie czwartkowej Marty