A gdyby tak... Polecane

To koniec szczucia i politycznej naparzanki! Yeti jest w drodze do Polski

Żebyście zobaczyli miny tych zaskoczonych ludzi. Jakby podszedł do nich yeti, otrzepał się, zacmokał cygarem i powiedział: No, moi drodzy, właśnie tak wygląda śnieg. Obawiam się jednak, że ten yeti w Polsce długo by nie zabawił, a poległby już na pierwszym pytaniu: Tyś katol, lewak czy uchodźca?! – pisze Marta, która wyprowadziła się z Krakowa do Hiszpanii i specjalnie dla KRKnews porównuje życie w obu miejscach.

Może trochę trąci to fetyszem, ale lubię paski. Nie, nie te, o których myślisz, te telewizyjne. Te żółte, niebieskie, czerwone i szare, które pojawiają się u dołu ekranu podczas programu. Lubię je nie za treść, ale za niezdarność.

Jeden moderator ma problemy z ortografią, drugi nie umie sklecić sensownego komunikatu w 50 znakach, a kolejny wrzuci wiadomość tak absurdalną, że z miejsca staje się przebojem internetu.

Jedynka śnieg, dwójka śnieg, trójka dużo śniegu

W paskach nie lubię tylko szczucia, więc nie lubię polskich pasków. W TVP szczują na PO, w TVN szczują na PiS. Nic się nie zmienia, ciągle to samo. Dlatego z utęsknieniem czekałam na ten dzień. Ten jeden jedyny w roku dzień. Bo myślałam, że się uspokoi, tak jak uspokoiło się wtedy w Hiszpanii. Ale nie, nic z tego.

A w Hiszpanii było tak – na początku stycznia w okolicach Walencji spadł śnieg. Styczeń i śnieg – norma. Ale nie, nie wtedy i nie tam.

Telewizor, pilot, pstryk. Puszczają mecz, a pod spodem o śniegu. Kolejny program –  jakiś film kryminalny, a na nim pasek, że spadł śnieg. Na trójce pewnie też byłby pasek o śniegu, ale akurat trwały ichniejsze Wiadomości/Fakty/Informacje, więc w całości poświęcono je temu, że spadł śnieg.

Czyja to wina?

A wiecie, że u nas w poniedziałek też spadł śnieg? No właśnie, w większości pewnie nie wiecie. Nie wiecie, że trzy dni po zakończeniu wakacji gdzieniegdzie zrobiło się biało. Że dzieci jeszcze nie zarzuciły tornistrów, a w Zakopanem już sypało.

Nie wiecie tego, bo na paskach pisali, że uchodźcy są źli/dobrzy, reforma edukacji udana/nieudana, a wiceminister sprawiedliwości bezkompromisowy/nieodpowiedzialny. Na śnieg szkoda czasu. Szkoda amunicji przeznaczonej na politycznego wroga. Pierwszy śnieg to jeszcze nie nasz yeti. Ale spokojnie, nasz polski yeti jest już w drodze. Choć nikt jeszcze nigdy go nie widział, to na pewno nadciąga.

Najgorsze jednak to, że po dłuższym dumaniu byłam tymi naszymi polskimi paskami jeszcze bardziej zawiedziona. No bo że nikt nie wpadł na to, że ten śnieg to wina Kaczyńskiego/Tuska?

Marta

zdjęcie tytułowe / fot. Pixabay

“A gdyby tak…” to cotygodniowy cykl, w którym autorka opisuje, a także radzi i zachęca, by rzucić to wszystko i pojechać w Bieszczady (albo do Hiszpanii).

Czas do szkoły! Pakujemy książki, zeszyty i fajki. Oczywiście te kupione w automacie