Aktualności Miasto Polecane

Denerwuje Cię zachowanie meleksiarzy? Uważaj, bo zaszczują Cię prawnikami

Groźby, próby zastraszania, pisma od prawników – takimi metodami próbują “dyskutować” meleksiarze na temat ich przyszłości w Krakowie. W ostatnich dniach opublikowaliśmy na naszym portalu kilka tekstów dotyczących meleksów i niemal każdy kończył się pismem od prawnika reprezentującego osoby lub firmy związane ze środowiskiem krakowskich meleksiarzy.

Co więcej – nie było żadnej dyskusji. Nie było to bowiem sprostowanie, odniesienie się do konkretnych faktów,  przedstawienie swojego stanowiska, ale jedynie “wezwanie do usunięcia artykułu”. Czyli, zgodnie z zasadą, “jeśli chcecie o nas pisać, to możecie pisać tylko dobrze”.

Otóż, Drodzy Meleksiarze, to nie Wy ani Wasi prawnicy będziecie decydować o tym, w jaki sposób będziemy o Was pisać. Jeśli chcecie być przedstawieni inaczej niż dotychczas, to może już czas zacząć się inaczej zachowywać? Wtedy ewentualne pochwały mogłyby się zazębiać z rzeczywistością.

A możecie macie jakieś inne argumenty? Propozycje? Rozwiązania? Bo na razie zachowujcie się tak, jak niektóre Wasze wózki w centrum miasta – traktujecie wszystkich z góry, siłą, po prostu “z buta”.

Zdajemy sobie sprawę, że nie całe środowisko meleksiarskie to osiedlowe cwaniaczki, ale ta grupa (być może nawet stosunkowo mała) wyraźnie zdominowała krakowskie meleksy. Chęć wydojenia turystów przysłania Wam zdrowy rozsądek i umiar w zarabianiu pieniędzy. Pisaliśmy o tym wielokrotnie. Choćby tutaj:

Królowie miasta, czyli wódka, palenie, ciągła impreza. „To prywatny wózek, robimy co chcemy”

Niestety, Wasze szczeniackie zachowanie, obserwują nie tylko nasi dziennikarze, ale także mieszkańcy Krakowa, którzy jasno wyrażają się w komentarzach i mailach do naszej redakcji – tutaj.

A Wy, Drodzy Meleksiarze, potraficie walczyć wyłącznie na pisma od prawników. Czyżby brakowało Wam innych argumentów?

Rozbawił nas na przykład Grzegorz Franciszek Kompa, przedstawiający się jako Prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pojazdów Ekologicznych, który wprost nam napisał, że grupa meleksiarzy zrobi zrzutę na prawnika i nam dokopie.

Źródło: profil KRKnews.pl na Facebooku

Cóż, pozostaje nam z pokorą poczekać na rozstrzygnięcie przed sądem, zamiast wdawać się w durne przepychanki słowne rodem sprzed osiedlowej budki z piwem. A, niestety, taką retoryką raczy nas grupa rozwydrzonych meleksiarzy.

Jako redakcja KRKnews.pl, z wielką nadzieją czekamy na konkretne argumenty w dyskusji na temat meleksów. Na razie jedynym argumentem meleksiarzy jest to, że jest ich dużo, więc wynajmą sobie prawnika, jeśli nie usuniemy tego czy tamtego tekstu. Ale na nas to trochę mało, bo takich prób straszenia sądami i pohukiwań mieliśmy setki. I, jak się okazało, do tej pory nie złamaliśmy prawa. A Wy, Drodzy Meleksiarze, robicie to nagminnie na krakowskich placach i ulicach. I takie zachowania będziemy piętnować!

Łukasz Mordarski,

redaktor naczelny KRKnews.pl