Biznes Polityka

Droższe paliwo. “PiS drenuje kieszenie Polaków”

– Ten podatek obciąży wszystkich – przekonywał w Radiu Kraków poseł Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz. W środę Sejm zajmie się projektem ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych. Ma ona wprowadzić nowy podatek drogowy w wysokości około 25 groszy doliczanych do litra paliwa. – Prawo i Sprawiedliwość – wbrew zapowiedziom wyborczym – drenuje kieszenie Polaków – mówił poseł Meysztowicz. Jego zdaniem to pomysł tym bardziej niezrozumiały, że rząd szczyci się rekordową nadwyżką budżetową.

– W Polsce mamy najdroższy prąd w Europie. Mamy energetykę kosztowną. Mamy projekt ustawy prawo wodne. To spowoduje zwiększenie opłat za wodę. Jest projekt opłaty paliwowej. Każdy kierowca zapłaci więcej. Nie zapominajmy jednak, że koszt paliwa jest czynnikiem cenotwórczym dla wszystkich produktów. Każdy kierowca zapłaci na stacji, każdy obywatel zapłaci więcej za produkty. W cenie produktu jest transport. Polacy będą więcej wydawali. 500+ to był program, który nie wszystkim dał, ale teraz PiS obciąża wszystkich dodatkowymi obciążeniami – mówił poseł z Krakowa.

– Ta ustawa powoduje, że dokładamy do litra za paliwo i nie ma żadnej kontroli. Już jest zapowiadane, że tylko 50% pójdzie na drogi lokalne, 50% na Fundusz Dróg Krajowych. Ja sądzę, że te pieniądze będą spożytkowanie gdzie indziej. PiS chce się przypodobać wyborcom – dodał polityk.

Cała rozmowa tutaj.

(źródło: Radio Kraków)

fot. Pixabay