Miasto

Dulak: Kraków – miasto (bez) przyszłości

– W odpowiedzi na obawy dziennikarza o przekształcanie Krakowa w „megametropolię” urzędujący prezydent sam przyznaje, że także się tego boi. Rozumiem, że tęsknić za kameralnością może szef knajpy na Kazimierzu przeżywający najazd turystów z Wielkiej Brytanii, ale nie prezydent przeszło milionowego miasta w Europie Środkowo-Wchodniej – pisze Michał Dulak* dla KRKnews.pl.

Dzisiaj trudno polemizować z poglądem, że w miastach dzieją się najważniejsze procesy społeczne i gospodarcze wpływające na rozwój państw narodowych. Idąc dalej, można stwierdzić, że od siły miast zależy potęga państwa. Jednak, aby brać udział w tej zabawie same miasta muszą chcieć dostrzec swoje potencjały.

Według McKinsey Global Institute gospodarka światowa opiera się na 380 miastach. To w nich w 2007 r. wytworzono ponad 50% globalnego PKB. Tendencja jest rosnąca, więc obecnie można zakładać, że wskaźniki te są nieco większe. Oczywiście w tych danych dominują miasta z krajów rozwijających się (USA – 190 miast i 20% światowego PKB), jednak analitycy MGI przewidują, że do 2025 r. do czołówki wejdzie 136 miast z krajów rozwijających się z czego aż 100 z samych Chin. Polska na tym tle wypada mizernie. Jeżeli już bierze się pod uwagę jakieś ośrodki miejskie z naszego kraju, to jest to Warszawa i nawet nie same Katowice tylko cała Konurbacja Górnośląska. Pozostałe miasta, duże w skali kraju, niewiele znaczą w skali Europy i świata.

Oczywiście jest wiele czynników, na które nie mamy, jako mieszkańcy wpływu, a które wpływają na budowę silnego miasta. Chociażby ustawy o samorządzie, podział środków z subwencji i dotacji, czy wreszcie udział w podatkach dochodowych. Jednak to na co mamy wpływ, to wybór przywództwa politycznego w mieście, w którym żyjemy. Jak to bywa w takich przypadkach, przywództwo może być określonego typu, albo może go nie być wcale. Brak przywództwa to brak poglądu na miasto, a konkretnie obrazu tego miasta za lat 20 i 30. Jest to deficyt wizji rozwoju, która przekracza potrzeby jednego pokolenia i kontynuuje ambicje miasta wyrażane przez jego mieszkańców w przeszłości. Moim zdaniem takiej wizji w dzisiejszym Krakowie nie ma, bo nie ma przywódcy, który mógłby ją jasno wyartykułować.

Jeżeli traktować wywiady-rzeki z urzędującymi politykami, jako ich poważne  deklaracje programowe to warto sięgnąć rozmowy z J. Majchrowskim wydanej  w postaci książkowej na kilkanaście tygodni przed wyborami („Wszystkiemu winien… Majchrowski”, autor wywiadu: S. Ciepły). Jeden fragment jest w niej uderzający. W odpowiedzi na obawy dziennikarza o przekształcanie Krakowa w „megametropolię” urzędujący prezydent sam przyznaje, że także się tego boi. Rozumiem, że tęsknić za kameralnością może szef knajpy na Kazimierzu przeżywający najazd turystów z Wielkiej Brytanii, ale nie prezydent przeszło milionowego miasta w Europie Środkowo-Wchodniej. Oczywiście, wystawiam się na zarzut, że na podstawie jednego zdania wyciągam zbyt daleko idące wnioski. Pozwólcie jednak, że pozostanę przy swoim. Kraków rozwija się, a właściwie trwa, bo przywództwo w nim sprawowane ma wszelkie znamiona inercji.

W moich cotygodniowych artykułach na portalu KRKnews.pl będzie można przeczytać między innymi o takich właśnie sprawach. O tym jak bezwład rządzi Krakowem, ale także o tym, jak powinien wyglądać modelowy Kraków. O skomplikowanych sprawach dotyczących samorządu terytorialnego, ale także o drobnych wydarzeniach ważnych, dla społeczności lokalnej. Zapraszam zatem w niecodzienną podróż po codziennych sprawach Krakowa.

Michał Dulak

*Michał Dulak – politolog, kieruje pracami think-tanku Ośrodek Studiów o Mieście (OSOM) działającym przy Klubie Jagiellońskim (michal.dulak@osom.org.pl).