Polecane Publicystyka

Idioci, wszędzie idioci! Z Krakowa dotarli aż nad morze

Znani z bazgrania po krakowskich murach idioci rozszerzają swoją działalność. Ich gigantyczne kompleksy nie mieszczą się już w granicach stolicy Małopolski. Ba, nie mieszczą się nawet w województwie, ale teraz dotarły na drugi koniec Polski. Swoją “tfórczość” krakowskie obszczymurki zaprezentowały także nad morzem.

Korzystając z chwili wolnego, wyjechałem na wybrzeże. Odpocząć. Od krakowskiego smogu, syfu i lokalnych polityków – nieudaczników (choć ci ostatni dopadli mnie i nad Bałtykiem). Spacerowałem plażą, kurowałem się jodem i piłem alkohol. W przypływie pozytywnych emocji (wywoływanych głównie tym ostatnim), dopadł mnie widok, tak świetnie znany z krakowskich murów, kamienic, płotów.

Jakiś kretyn (jeśli to czyta, może mnie pozwać za to stwierdzenie, ale musiałby udowodnić przed sądem, że to o nim i zapłacić za zdewastowany zabytek), tak bardzo pokochał Kraków, że postanowił napisać to na bunkrze (pozostałość po II wojnie światowej) na plaży w Jastarni:

Bunkier na plaży w Jastarni
Bunkier na plaży w Jastarni
navigate_before
navigate_next

Idąc dalej, jakieś 15 kilometrów dalej, w Helu (mieście), stoi sobie budynek. Ani to zabytek, ani dzieło architektury. Sęk w tym, że stoi w centrum miasta, tuż obok najbardziej znanej ulicy Wiejskiej (takie “helskie” Krupówki, czy Floriańska).

Na tym budynku z kolei postanowili podpisać się inni debile (widać, że inni po charakterystycznym kroju liter) – kibole. Że niby wiecie – Arka Gdynia i Cracovia mają “sztamę”, więc kibolska brać musiała to obwieścić światu malunkiem murze. Ot, taki sposób komunikowania się jaskiniowców. Obecnie głównie idiotów i kiboli.

Kibolski napis na budynku w Helu
Kibolski napis na budynku w Helu
navigate_before
navigate_next

Żeby jednak nie było, że idioci deklarujący swoje przewiązanie do klubu na murach, kibicują tylko Cracovii, ci z Wisły też nie są lepsi. Oni z kolei wolą góry i regularnie dewastują Tatry.

– Tak zwani „Pogromcy Bazgrołów” czyli grupa potomków ORMO, która działa w celu zwalczania wolności słowa – wypatrzyli napisy w Tatrach. A raczej dostali zawiadomienie od Tatrzańskiego Parku Narodowego. „Ktoś” – „coś” pomalował – donosił w grudniu portal kibole.pl. I przedstawił zdjęcia:

fot. kibole.pl
fot. kibole.pl
navigate_before
navigate_next

– Czemu robią z tego aferę? Przecież to dobrze, że młodzież chodzi po Tatrach! W Tatrach jest zaklęta MOC! A, że przy okazji coś sobie napiszą – to ch*j z tym – czytamy na kibolskim portalu.

Wcześniej przed sądem stanęli kibole Wisły, którzy w 2013 roku pomalowali kamienie i szlak prowadzący do Morskiego Oka. Sprawcy dewastacji zostali zobowiązani do pokrycia kosztów usunięcia napisów, które wyniosły kilkanaście tysięcy złotych.

Idiotów nie sieją, sami się rodzą…

(lm)