Miastoman Polecane

Jaskiniowy troll ze skłonnościami kamikaze, czyli kto szkaluje w imieniu blond-dziewicy

Wassermann może pozostać blond-dziewicą, ale w jej imieniu szkalować będą inni – pisze Miastoman w subiektywnym, cyklicznym podsumowaniu tygodnia. To komentarz do paszkwila wyprodukowanego przez jednego z czołowych polityków PiS.

Miastoman udał się na poszukiwanie prawdziwych mężczyzn, ale znalazł jaskiniowego trolla i bezpartyjnego hipokrytę.

No to startujemy.

Gdzie te chłopy, no gdzie?

Niezbyt często zgadzam się z radnym Łukaszem Wantuchem, bo uważam, że prędzej działa niż myśli, ale w tym wypadku powtórzę za nim: nie musi Małgorzata Wassermann robić brudnej kampanii, może pozostać blond-dziewicą, w jej imieniu szkalować i atakować będą hunwejbini. Do pierwszego szeregu wyznawców ze skłonnościami kamikaze wyforsował się niejaki Marek Pęk – szerzej nieznany senator, nazwiskiem słusznie kojarzącym się z postacią własnego ojca. To cały dorobek Marka Pęka.

Chciałoby się aż krzyknąć, gdzie te chłopy, no gdzie, gdzie Ci mężczyźni, wspaniali tacy… Bo pan Pęk, nie dość, że prezentuje swoją osobą niewiele, to jeszcze dodatkowo daje dowód na to, że „politycy” w Polsce nie powinni być dobrze opłacani, że słusznie im pensje obcięto, bo poziomem swym przypominają jaskiniowe trolle. Za pomocą profili na portalach społecznościowych rozpoczął bowiem Pęk atak na Jacka Majchrowskiego, wyzywając go od „starych komuchów z Sosnowca”. Wojciech Korfanty czy Władysław Raczkiewicz, senatorowie II RP, w grobach się przewracają ze wstydu patrząc na to, że taki Pęk nosi tytuł Senatora Rzeczypospolitej Polskiej. Gdzie Ci mężczyźni?

Tak, wybór jest prosty. Chamstwo i prostactwo kontra kultura osobista i szacunek dla drugiego człowieka, bez względu na…

Opublikowany przez Łukasz Wantuch 31 maja 2018

Jak zwykle – nie u nas

Wydawało się, że kończy się epopeja pt. Gdzie w Krakowie urządzić grzebowisko dla zwierząt? Przypomnijmy tylko, że trwa ona od kilkunastu lat i od kilkunastu lat schemat się powtarza – wskazane zostaje miejsce, wydaje się być idealne, ale… zawsze znajdują się okoliczni mieszkańcy, którzy zaczynają protestować. No i osiemnasty rok grzebowiska nie ma.

Tym bardziej ucieszyła informacja, że wskazana najświeższa lokalizacja, przy ul. Powstania Styczniowego, zyskała pozytywną opinię Sanepidu. No i jak Państwo myślą? To już koniec? A skąd. Znowu są protestujący… To, co czuję, najlepiej oddał Internauta komentujący tekst prasowy na ten temat: „Wyświetlacze 4K, GPS, smartfony, elektryczne samochody, drony, autonomiczne odkurzacze, a w głowach ciągle średniowiecze”.

Bezpartyjny jak Gibała

Tydzień gruchnął wieścią, że Nowoczesna i Platforma Obywatelska zastanawiają się nad poparciem Łuksza Gibały w wyborach prezydenckich. Pozwoliłem sobie z tego powodu na komentarz pod adresem pana Gibały, nazywając jego działania hipokryzją. Bo z jednej strony kreuje się na niezależnego, z drugiej przyznaje, że łaszą się do siebie z dwiema partiami politycznymi. Zapytał mnie sam zainteresowany, czy nie uważam, że hipokryzją jest to, że Jacka Majchrowskiego, kandydata niezależnego popierają SLD i PSL.

Zgodnie z prawdą odpowiadam, że nie, gdyż Majchrowski nikogo, ani niczego nie udaje. Nie musi rozmawiać o poparciu z żadną partią, o nic nie zabiega, partie przychodzą do niego same; nie musi zakładać 15-osobowego stowarzyszenia, żeby udawać miejskiego aktywistę; co więcej stać go na to, by publicznie dać prztyczka w nos Platformie. Czyli ma wszystko to, czego panu, panie Łukaszu, jeszcze długo będzie brakować…

Zaczynają się przedwyborcze gierki. PO próbuje zaszachować Majchrowskiego!

Samorząd z Krakowa, wyprowadzić!

PiS rzucił pomysł, by po całym województwie rozparcelować instytucje samorządu województwa. Usłyszeliśmy, że np. marszałek mógłby urzędować w Tarnowie, a sejmik w Nowym Sączu. Z jednej strony to ciekawy pomysł, bo już można obstawiać, który polityk Prawa i Sprawiedliwości z Tarnowa będzie nowym marszałkiem po wyborach (bo zakładam, że PiS wygra województwo), z drugiej – może dziennikarze dowiedzieliby się, że są w Małopolsce inne miasta niż Kraków…

A jeśli jeszcze paru posłów i senatorów wzięliby ze sobą – byłbym całkowicie za tym pomysłem. Marek Pęk byłby przeciw, bo on obsesyjnie woli młody Kraków…

Instytucje samorządowe wyniosą się z Krakowa?!

Miastoman

Zdjęcie tytułowe: Pixabay

Znajdź Miastomana także na Facebooku – TUTAJ

oraz na Twitterze TUTAJ

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.

Zobacz także:

Motyl, mała kasa i kpiny z hasła. Zaczęły się przedwyborcze jaja!