Aktualności Polecane Sport

To jedyny taki kierowca na całym świecie. Teraz potrzebuje naszej pomocy

Jest jedynym na świecie kierowcą wyścigowym, który prowadzi samochód za pomocą stóp. Bartek Ostałowski zbiera na nowy samochód, bo jego ostatnia fura stanęła w płomieniach i doszczętnie się spaliła.

Ostałowski stracił ręce w wieku 19 lat, ale to nie powstrzymało go przed realizacją marzeń. To co dla innych byłoby końcem, dla niego okazało się początkiem. Dziś jest kierowcą wyścigowym i posiada licencję FIA.

Urodził się w Nowym Sączu, ale od lat związany jest z Krakowem.

Do niedawna jeździł specjalnie dla niego zbudowanym samochodem marki BMW. – Beemka prezentowała się świetnie, ryczała jak wściekła i budziła podziw wśród kibiców – opisuje Ostałowski.

Teraz ścigać się nie może, bo jego BMW kilka dni temu stanęło w płomieniach i doszczętnie się spaliło.

– 13 lutego na torze w Warszawie nagrywaliśmy ujęcia przejazdów w moim BMW do odcinka programu. Na niedługo przed zakończeniem nagrań na przodzie samochodu pojawił się ogień. Po kilkudziesięciu sekundach cały samochód płonął jak pochodnia, a nad nim unosił się gęsty dym. Wszyscy na planie stali jak wryci i z niedowierzaniem patrzyli na moje płonące auto. Strata nowego samochodu, okropnie mnie zabolała – do dziś nie dowierzam, że się to stało – zaznacza Ostałowski.

O pomoc postanowił poprosić kibiców. Fundacja Avalon zorganizowała zbiórkę pieniędzy na nową furę dla Ostałowskiego. Darowizny można kierować na konto : 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001 można także przekazać na ten cel 1% podatku. Szczegóły zbiórki można znaleźć TUTAJ.

Do udziału w zbiórce zachęca m.in. Rafał Sonik.

(wm)

fot. Facebook / Rafał Sonik