Aktualności Polecane Sport UEFA EURO U-21

Kasa fruwała na stadionie Cracovii! Kontrowersyjna akcja kibiców [wideo]

Zaczęło się! Euro 2017 w końcu zawitało do Krakowa i od razu z przytupem. Włosi pokonali Duńczyków 2-0, a kibice na stadionie Cracovii zorganizowali zaskakującą akcję.

O Gianluigi Donnarummie już u nas czytaliście TUTAJ. 18-letni, potężny (196 cm) i niesamowicie utalentowany bramkarz. Dziś wyceniany na 35 milionów euro, a z roku na rok jego wartość rośnie jak sprzedaż szampanów w okolicach Sylwestra.

W niedzielę Donnarumma i jego koledzy z kadry Włoch zainaugurowali Euro 2017 meczem w Krakowie. W pierwszej części nie było to wielkie spotkanie, ale o jego urozmaicenie zadbali kibice za bramką od strony ul. Kałuży.

Pomoc od dzieciaków

Właśnie tam rozsiadł się fanklub AC Milan, czyli klubu, w którym na co dzień gra Donnarumma. Włoski dryblas nie miał jednak co liczyć na wsparcie, a przed przerwą jego bramkę obrzucono… falsyfikatami dolarów.

Dlaczego? Bramkarz otrzymał od klubu już kilka propozycji podpisania nowej umowy, bo stara wygasa za rok. Wygląda jednak na to, że Donnarumma wcale nie ma zamiaru parafować dokumentów, bo prawdopodobnie chce opuścić Mediolan. Mówi się, że za rok ma być już zawodnikiem Juventusu Turyn, obecnie zdecydowanie najlepszej drużyny Włoch, gdzie zastąpi słynnego Gianlugi Buffona. Zainteresowany Donnarummą  ma być także Manchester United i Paris Saint Germain.

Gdy banknoty sfruwały na murawę Cracovii, Donnarumma machał rękami, ale nie chodziło raczej o unoszące się w powietrzu papierki, ale zwrócenie uwagi sędziemu, że Duńczycy grają nie fair. Za moment na boisko wbiegły jednak dzieci i zaczęły sprzątać pole karne z falsyfikatów, bo okolice bramki wyglądały tak:

Donnarumma nie miał wielu okazji, by pokazać, że jest warty ogromnej kasy. Duńczycy zagrozili mu raz, za to skuteczniejsi byli jego koledzy. Najpierw przepiękną bramkę przewrotką zdobył Lorenzo Pellegrini, a kropkę nad „i” strzałem z bliska postawił Andrea Petagna.

Dziś Polacy, Kraków w środę

Dziś do gry wracają Polacy, którzy w Lublinie (godz. 20.45) zmierzą się ze Szwecją. Jeśli piłkarze trenera Marcina Dorny chcą jeszcze marzyć o finale na stadionie Cracovii, muszą to spotkanie wygrać.

Pod Wawel rywalizacja Euro 2017 wróci w środę – o godz. 18 Niemcy grają z Dania.

rc

Zdjęcie tytułowe: Polsat Sport (screen)