Miastoman Polecane

Kogo stać na apartamenty z widokiem na Wawel?!

Nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że mam deja vu. Jakbym cofnął się w czasie i słuchał zepsutej płyty Łukasza Gibały podczas żenująco nieudanego referendum – pisze, jak co piątek, specjalnie dla KRKnews Miastoman.

Jest coś o “4 w 1”, przedwyborczym występie radnych PiS-u, apartamentach z widokiem na Wawel, a także trwającym sklepowym armagedonie. 

Jak co piątek Miastoman zaprasza na jazdę bez trzymanki ulicami Krakowa!

Wash and go

Nie wiem, czy Państwo pamiętają, ale w Polsce dawno, dawno temu furorę robiła reklama pewnego szamponu, co to można było „wash” i od razu „go”, bo w buteleczce były „dwa w jednym” czyli szampon i odżywka.

Kukiz ’15 postanowił nawiązać do tej tradycji i zrobił wszystko na raz. A więc najpierw podkreślił, że Majchrowskiemu sprzyja pogoda, bo smogu w zasadzie tej zimy nie było i dopiero miniony tydzień przyniósł alarmy. Zaprosił więc z tej okazji na kolejną odsłonę swojej akcji „smog gratis” czyli wręczanie próbek smogu przechodniom. Ale uwaga, ta edycja nosiła i drugi tytuł, a mianowicie „Pogoda dla bogaczy”; słoiczki ze smogiem wręczano 8 marca tylko Krakowiankom; dokładano do tego kwiaty. Czyli 3 w jednym, albo nawet 4 – i upchnęli wszystko. A mnie dźwięczą w uszach słowa wujka-złotej rączki: jak coś jest do wszystkiego, to jest do dupy.

Drewnicki, marny uczeń Gibały

Obserwowałem taniec PiS wokół sesji nadzwyczajnej, jaką partia ta oficjalnie zwołała celem uzyskania informacji od urzędu miasta ws. budownictwa mieszkaniowego w mieście. Oczywiście, nie będę powtarzał truizmów, że to początek kampanii wyborczej, że polityczne to było jak diabli, że interes mieszkańców tylko pobudzał interesy partyjne – o dziwo, nawet prezydent Majchrowski od tego zaczął swoje wystąpienie, jakby komuś trzeba było to tłumaczyć. Patrzyłem za to uważnie jak formułowane były zaproszenia na sesję, jakie materiały graficzne krążyły po facebooku, wreszcie jakiej retoryki używał gwiazdor posiedzenia radny Michał Drewnicki.

Lawina fekaliów zalała Kraków. “Rzadkie” argumenty radnych PiS

I wiecie co? Nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że mam deja vu. Jakbym cofnął się w czasie i słuchał zepsutej płyty Łukasza Gibały podczas żenująco nieudanego referendum: betonowanie miasta, miasta betonowanie, zabetonowane miasto, itd. Co oznacza dla mnie ni mniej, ni więcej, tylko to, że radny Drewnicki jest kiepskim uczniem, bo żadnych wniosków nie wyciągnął z lekcji Gibały. Sromotna przegrana w referendum pokazała, że ludzie po prostu w taką narrację nie uwierzyli. Nie wiem czemu zatem Drewnicki idzie w tym samym kierunku, czy liczy na to, że jemu się uda?

A że mam rację o tym kiepskim uczniu Gibały niech świadczy to, że sam były poseł Łukasz Gibała pojawił się na sesji i z galeryjki oglądał (doglądał?) co dzieje się na sali.

Aaaaapartament z widokiem sprzedam

A teraz moje osobiste zdanie na temat budownictwa mieszkaniowego. Co chwilę atakują mnie jacyś domorośli politycy albo tzw. aktywiści, że: dość betonowania miasta, dość dyktatu deweloperów, dość zabudowywania terenów zielonych.

A ja Wam powiem krótko: zajmijcie się spódniczką żony, rzeźbieniem w bazalcie lub tresowaniem nutrii. Dopóki ludzie głosują za tymi blokami na pniu wykupując mieszkania – dopóty wara Wam od ustalania co komu powinno pasować. Jest przecież podobno tyle ofert mieszkaniowych na rynku, że gdyby nie podobały im się bloki w wielkim skupisku – kupiliby inne, przestronne, zielone. Jeśli nie – znaczy to, że jest jakiś powód, dla którego wybierają blokowisko. I nie mówcie mi drodzy politycy, dziennikarze i tzw. aktywiści, że wszyscy mogą jak Wy mieszkać w apartamentach z widokiem na Wawel (tak mieszkają bohaterowie kiepskich polskich komedii romantycznych). Nie uwierzę w to. Nikogo uczciwie zarabiającego kilka tysięcy na rękę na to nie stać.

Nie-handlowa niedziela

Czym się kończy sztuczne regulowanie rynku (zakazami i tym, że ktoś wie lepiej czego trzeba ludziom) pokazał mi już dzisiejszy dzień. Naprawdę chciałem napisać, żebyście drodzy Państwo pamiętali, że najbliższa niedziela będzie bez handlu, bo ktoś (posłowie) tak za Was zadecydował. Wychodziłem bowiem z założenia, że im więcej razy się przypomni o takim fakcie, tym bardziej zapadnie on w pamięć i tym mniej będzie zdziwionych w niedzielę.

Ale już przed chwilą dopadł mnie chyba „EfektSklepówNieczynnychWNiedzielę”! Uciekłem ze swojego marketu osiedlowego, bo tłok był niesamowity. Przeniosłem się naiwnie do dyskontu ogólnopolskiego, ale tam było nie lepiej… Odstałem więc swoje i w myślach serdecznie współczułem tym, którzy na weekendowe zakupy wybiorą się dopiero w piątkowe popołudnie, albo – nie daj Boże – w sobotę.

To już TA niedziela. Które galerie czynne, a które zamknięte na cztery spusty?

 

Miastoman

Znajdź Miastomana także na Facebooku – TUTAJ.

zdjęcie tytułowe / fot. Jan Musiał

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.

Czy wojewoda ma honor? Ta sprawa to pokaże!