Miastoman Polecane

Kolesiowskimi układami Gibały z naczelnym “Gazety Krakowskiej” zajmie się policja?

Po wielokroć pytałem publicznie – skąd ma pieniądze na swoje kampanie i odpowiedzi nie doczekałem… Panie Łukaszu, układ pana z pana kolesiem, nie jest zajęciem dla policji – pisze w najnowszym felietonie dla KRKnews Miastoman,

Sprawa numer jeden to oczywiście paskudne układy Łukasza Gibały z Wojciechem Harpulą. Jest też o smogu, Dolnych Młynów i kandydatce PiS na prezydenta Krakowa.

Jak co piątek Miastoman zaprasza na jazdę bez trzymanki ulicami Krakowa!

Co u Gibały?

Ano nic. Wszystkie media krakowskie mają używkę również i w tym tygodniu z kontaktów Łukasza Gibały i redaktora naczelnego Gazety tzw. Krakowskiej Wojciecha Harpuli.

Znowuż „wypłynęły” materiały, z których wynika, że szeroko reklamowana książka Gibały nie dość, że teraz to nie wiadomo czy rzeczywiście przez niego napisana, to na pewno przez redaktora Harpulę redagowana. Ale zostawiając Gibałę na chwilę z boku – jemu wszak wypada zatrudniać kogo chce, to pytanie do nadredaktora Harpuli nasuwa się samo: czy nie widzi nic niestosownego w swoim zachowaniu?

Tak bawią się krakowskie elity! Mamy kompromitujące materiały

Pytam Wojciecha Harpulę, bo na odpowiedź ze strony Gibały nie liczę. Po wielokroć pytałem publicznie – skąd ma pieniądze na swoje kampanie, odpowiedzi nie doczekałem. Nie pytam też w tej sprawie – jak się czuje zlecając prace szefowi Gazety tzw. Krakowskiej. Nie pytam, bo patrząc na profil fb Logicznej Alternatywy, twittera samego Gibały – nie dzieje się nic ważnego: ot, mamy w LA nowego psiaka; siedzę sobie w modnej knajpie; rozdajemy pączki. Nuda.

Tylko w jakimś jednym miejscu znalazłem komentarz Gibały do całej sytuacji: „Nie będzie komentarza, bo mogło dojść tutaj do bardzo poważnego przestępstwa i nie będę przeszkadzał organom ścigania”. Panie Łukaszu, układ pana z pana kolesiem, nie jest zajęciem dla policji…

A po koncercie szliśmy w awangardzie

Mam wiele współczucia dla alkoholików. Nie dla wesołych pijaczków, śmieszków poalkoholowych, ale dla tych prawdziwie uzależnionych. Tych, co im się film urywa już po niewielkiej dawce alkoholu. Nie bawią mnie opowieści o muzykach, którzy kompletnie nie pamiętają swoich koncertów. Nie podobają mi się np. ciągłe wypominki koncertów Pawła Kukiza, na których zachowuje się on jakby był totalnie zamroczony alkoholem. Bawią mnie natomiast członkowie partii Kukiz ’15, którzy zachowują się trochę jak gwiazdy na drugi dzień po koncercie.

Otóż przeczytałem, że przedstawiciele Kukiz ’15 rozdawali „próbki smogu”, które mają „uświadomić mieszkańcom zagrożenie jakie niesie dla nich zły stan powietrza”. Halo, Kukiz ’15 budzimy się! Mieszkańcy już to wiedzą. Wiedzą nawet jak się przed złym powietrzem zabezpieczać, wymieniane są piece, kontrolowane są spaliny samochodów. Pobudka!!!

Kto jest prawdziwym hipsterem?

Prawdziwymi hipsterami są ci, którzy nie poddają się modzie – to ci, którzy sami są modą. Na przykład krakowscy dziennikarze. Czytam i słucham bowiem, że rzucili się krzepko w obronie pijalni alkoholi w okolicach ul. Dolnych Młynów.

Furda tam mieszkańcy, którym przeszkadza chlejące, rzygające i śpiewające towarzystwo z knajp. Najważniejsze jest to, że lokale tamtejsze są modne, trzeba zatem walczyć o ich utrzymanie w starciu z deweloperem. Otóż bowiem hiszpański deweloper chce coś z dawną Cygar-fabryką przy Dolnych Młynów zrobić.

Park, galerie sztuki, fontanny. Tak ma wyglądać Dolnych Młynów

Gruchnęła na mieście wieść, że ma tam powstać hotel. Mężnie więc dziennikarze wystąpili w obronie knajp przed złym deweloperem. W toku walki ustalono, że nie wiadomo czy będzie tam hotel, czy co innego, że pojawi się więcej zieleni. Ale to i tak nie wcześniej niż w 2020 r.

Uff, można nurzać się w hipsterstwie jeszcze dwa lata…

Wassermann, Matejko i mercedes

Kilku osobom w PiS nie pasuje Małgorzata Wassermann robiąca karierę w komisji śledczej. Kto wie, może w następnej kadencji mogłaby sięgnąć nawet po stołek ministra sprawiedliwości? No więc plan jest chytry – Wassermann za wszelką cenę (choć ona sama się wzbrania) ma zostać kandydatem na prezydenta Krakowa. Jeśli Majchrowski nie wystartuje – może wygrać i zostaje wtedy w Krakowie. Jeśli Majchrowski wystartuje – zapewne przegra i jest mocno osłabiona wizerunkowo.

PiS ma już kandydata na prezydenta Krakowa. Ale najpierw musi ją zmusić, by chciała kandydować

Czytam więc w dzisiejszej Rzeczpospolitej, że PiS zrobił sondaż „Kto miałby największe poparcie w Krakowie: Wassermann, Andrzejewski czy Pęk?”. No i niespodzianka, okazało się, ze Wassermann… Ciekawe jakie byłyby wyniki, gdyby zapytano np. „Kto jest bardziej znanym malarzem: Matejko, Holzmuller czy Korecki?”. Albo: „Które auto jest bardziej znane: mercedes, mahindra czy zunder?”. Czy ja mam od razu odpowiedzieć na te pytania? Czy trzeba sondażu? A myślałem, ze w PiS działają jednak bardziej finezyjnie…

Miastoman

Znajdź Miastomana także na Facebooku – TUTAJ.

zdjęcie tytułowe / fot. Pixabay

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.

“Miłośnicy” Krakowa sprowadzają mieszkańców na ziemię. Drzewa w naszym mieście nie produkują tlenu!