A gdyby tak... Polecane

W końcu! Politycy jedną decyzją umilili nam życie o 60 minut. Codziennie!

Czasami dumają godzinami, by nam czegoś zakazać lub coś nakazać, a czasem rozwiązanie jest proste jak pstryknięcie palcami. Tak właśnie stanie się w przypadku likwidacji podziału czasu. Zobaczycie jak dzięki temu wróci nam chęć do życia! – pisze Marta, która wyprowadziła się z Krakowa do Hiszpanii i specjalnie dla KRKnews porównuje życie w obu miejscach.

Wolno ci jeść to, a tego już nie. Możesz kupować wtedy, ale wtedy już nie. Wolno – nie wolno. Nakaz – zakaz. Niezbędna, ale też najbardziej irytująca forma rządzenia.

Politycy – za przeproszeniem – odwalcie się, ruszcie głowami i zróbcie coś prostego, ale naprawdę pożytecznego. Albo po prostu – zostawcie rządzenie naturze, tak jak w przypadku podziału czasu.

Jeśli ta likwidacja zostanie zniesiona, to wkrótce, drodzy rodacy, poczujecie się choć trochę jak ja. Nie chcę być bezczelna, niemiła i zadufana, ale tak – możecie i musicie zazdrościć mi tu słońca, morza i dłuższego dnia.

Niektórzy politycy pewnie obiecają Wam Polskę prażącą się w słońcu 365 dni w roku i Kraków z dostępem do morza, ale ta trzecia rzecz jest zdecydowanie łatwiejsza do załatwienia i trzymam kciuki, by od przyszłego roku polski dzień był o godzinę dłuższy, bo to oznacza, że zimą, nasze życie codziennie będzie o godzinę przyjemniejsze.

Podczas gdy u Was zmierzcha, ja urządzam sobie poobiedni spacer. Gdy u Was ciemno, ja wybieram się na jogging. Gdy u Was nie widać już nic, u mnie nieśmiało zaczyna się zmierzch. Tą jedną godziną nie dogonimy Hiszpanii, ale damy sobie 60 minut więcej na spacery,  60 minut więcej na jazdę na rowerze, 60 minut więcej na spotkanie ze znajomymi (pewnie nie raz słyszeliście: Ciemno już, nie chce mi się wyłazić).

Taka prosta rzecz, a tak bardzo może umilić i ułatwić życie. Dla niektórych będzie to jak wydłużenie życia o godzinę. Zobaczycie, przeskok jest niesamowity.

Marta

zdjęcie tytułowe / fot. Pixabay

“A gdyby tak…” to cotygodniowy cykl, w którym autorka opisuje, a także radzi i zachęca, by rzucić to wszystko i pojechać w Bieszczady (albo do Hiszpanii).

Koniec strachu przed świętokradztwem! Wszystkich Świętych świętujmy z kieliszkiem