Aktualności Miasto Polecane

Kontrolowane awarie w podziemiach Krakowa. Co skrywa nasze miasto?

Gdybyście się tam znaleźli, to po kilku minutach kompletnie stracicie orientację. Egipskie labirynty to przy nich zabawa dla grzecznych dzieci, bo w końcu żaden z nich nie miał… 862 km.

A właśnie taka jest obecnie długość sieci rur ciepłowniczych położonej pod Krakowem.

Sieci, która poddawana jest ciągłym próbom…

Tajemnicze testy

To trochę jak alternatywny świat. Niby tuż obok nas, ale jednak kompletnie nieznany, a do tego skrywający niesłychane tajemnice. Jakie? Np. gdy spokojnie siedzicie w fotelu, oglądacie serial i pijecie herbatę, to ktoś kilka metrów niżej wykonuje właśnie kontrolowaną awarię. I to całkiem poważną, bo we fragment czasowo wyłączonego rurociągu wtłacza wodę pod ciśnieniem nawet… 20 atmosfer! Dla porównania – powietrze w oponie samochodowej ma góra 2,5 atmosfery.

– W ten sposób wywołujemy kontrolowaną awarię, która ma sprawdzić, czy wszystko jest w porządku i jakie elementy ewentualnie szwankują – tłumaczy Mirosław Wróblewski, kierownik Zakładu Utrzymania Ruchu w krakowskim MPEC.

Te testy prowadza się jednak poza sezonem grzewczym i są niezauważalne dla odbiorców. 

Gdy coś chwilowo nie działa…

Ale to nie koniec, bo nawet w razie jakiejś awarii, MPEC ma cztery kontenerowe kotłownie gazowe własnej produkcji. To właśnie one wykorzystywane są jako zastępcze źródło ciepła na wypadek kłopotów. Są mobilne, więc można je przetransportować i bardzo szybko zainstalować w miejscu, gdzie występuje problem. Tak, że krakowianin znów nie zorientuje się, że coś pod ziemią jest nie tak.

Lepiej jednak zapobiegać awariom niż je leczyć, więc MPEC modernizuje rurociągi, wprowadzając nowoczesną tzw. sieć preizolowaną, która wyposażona jest w specjalistyczne czujniki i światłowody. Takiej sieci w podziemiach Krakowa jest już 531 kilometrów, podczas gdy 2003 r. były to jedynie 174 kilometry.

Dodatkowo rury ułożone są w taki sposób, że nawet w czasie awarii odbiorcy będą otrzymywali ciepło, tyle że od innego wytwórcy. I znów nie będą wiedzieli, że coś pod ziemią chwilowo nie funkcjonuje…

9 tysięcy…

Przypomnijmy, że obecnie MPEC w Krakowie ogrzewa prawie 9 tysięcy obiektów: szpitali, szkół, muzeów, wyższych uczelni, hal sportowych, basenów, galerii handlowych, kościołów, budynków mieszkalnych. Łącznie już ponad 65 proc. mieszkańców Krakowa korzysta z komfortowego, ekologicznego ciepła dostarczanego przez MPEC.

as

zdjęcie tytułowe / fot. Agnieszka Łatas / MPEC