Miastoman Polecane

“Kopcą, zgrzytają, wciskają się po chamsku do ruchu”

Busiarze zapowiadają oczywiście protesty. Powiem szczerze. To ja chcę taki protest. Jeden dzień… a potem centrum bez busów. Coś pięknego… Bo nie wiem, czy Państwo kiedykolwiek przyglądali się busom? (…) Kopcą, zgrzytają, wciskają się po chamsku do ruchu – pisze Miastoman w podsumowaniu mijającego tygodnia.

W tekście przeczytacie jeszcze także o klice Gibały i bezradnych rowerzystach. Ale zaczynamy od igrzysk. Pamiętacie jeszcze fale protestów, gdy Kraków chciał organizować ZIO?

A jednak igrzyska!

Nie Kraków, to Dolny Śląsk będzie ubiegać się o organizację zimowych igrzysk olimpijskich. Krakowianie tak dali się nakręcić  kilku osobom – fakt, wyjątkowo głośnym i przekonującym – że pomimo wyraźnego wsparcia finansowego dla regionu, jakie gwarantował przy tej okazji rząd, powiedzieli olimpiadzie: nie!

Teraz próbują dolnoślązacy. Nie wróżę im dobrze. Po wycofaniu Krakowa w trakcie trwania procesu aplikacyjnego, władze MKOl raczej nieprzychylnie patrzeć będą na kolejną Polską kandydaturę, która w każdej chwili mogą storpedować populiści. A poza tym – Dolny Śląsk, to matecznik PO więc nie sądzę by rząd PiS tak chętnie wpakował tam pieniądze centralne.

Bus stop

Czy będziemy mieć drogowy armagedon? ZIKiT chce ograniczyć wjazd do centrum dla wszelkiej maści busów dowożących ludzi spod Krakowa. Busiarze zapowiadają oczywiście protesty.

Powiem szczerze. To ja chcę taki protest. Jeden dzień… a potem centrum bez busów. Coś pięknego… Bo nie wiem, czy Państwo kiedykolwiek przyglądali się busom?  Nie powiem, część jest naprawdę porządna. Ale część to jedna, wielka pomyłka. Kopcą, zgrzytają, wciskają się po chamsku do ruchu. I za każdym razem z ciekawością czytam o każdej akcji „krokodylków” czyli Inspekcji Transportu Drogowego, sprawdzania przewoźników. Raczej nie nastrajają one  optymistycznie. I czytam komentarze, że „wreszcie trzeba coś zrobić z tymi busami”, „to samo zło na drodze”. To jestem przekonany, że teraz przeczytam w komentarzach  falę oburzenia na ZIKiT i zaciekłą obronę busiarzy. Eeech…

Busiarze sparaliżują miasto? Planują protest przeciwko zmianom

Klika Gibały

Łukasz Gibała wygrał w sądzie z Marcinem Kandeferem – odrzucono jego pozew o ochronę dóbr osobistych. Kandefer, członek zarządu komunalnej spółki, poczuł się urażony wypowiedziami Gibały, a jego temat w kampanii podczas nieudanego referendum i chciał, żeby ten sprostował informacje na jego temat.

Ponieważ sąd pozew odrzucił, Gibała triumfalnie obwieścił, że to, co mówił o „klice Majchrowskiego” jest stuprocentową prawdą. I mówi to gość, który zakłada kolejne stowarzyszenia, byleby pod płaszczykiem bliżej nieokreślonej grupy, mówić o sobie, że jest „miejskim aktywistą”. Naprawdę nigdy nie zastanawialiście się, kto stoi za Gibałą? Ile osób, i kim oni są? I kto płaci za jego fanaberie?

I kogo teraz obwinić?

European Cycling Challege, czyli rywalizacja polegająca na zbieraniu przejechanych kilometrów przez rowerzystów z europejskich miast, jak łatwo przywidzieć, nie zakończyła się sukcesem Krakowa. I to o dziwo nie dlatego, że brakuje nam ścieżek rowerowych,  tylko dlatego, że w milionowym mieście do rywalizacji przystąpiło… 446 osób. I żeby było zabawniej, najaktywniejsze w zachęcaniu do rywalizacji były nie tzw. środowiska rowerowe – zazwyczaj głośne i skuteczne, ale… urzędnicy chwalący się na profilach fb dojeżdżaniem do pracy rowerem.

No i zrobił się kłopot, bo kogo teraz obwinić? Zwykle mówiło się, że miasto nie zadbało, nie wypromowało, mogło się bardziej postarać. A teraz tak jakoś głupio… Nieśmiało można napisać, jak zrobił to jeden dziennik, że informacja o konkursie powinna być wyświetlana na tablicach z informacjami drogowymi. Pomysł mocno na siłę, bo nie wiem, czy na kierowcach jadących alejami taka reklama zrobiłaby wrażenie.

Miastoman

Znajdź Miastomana także na Facebooku – tutaj.

Zdjęcie tytułowe: DrabikPany via Foter.com 

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.

Zobacz także:

Miejscy aktywiści liżą się po “klejnotach”, a Gibała…