Aktualności Miasto Polecane

Kraków wypowiada wojnę klubom go-go, kiełbaskom z grilla, meleksom i segwayom, a nawet Kubusiowi Puchatkowi

Krakowscy radni wpadli w wojowniczy nastrój. W środę wieczorem jedną uchwałą wypowiedzieli wojnę na kilku frontach. Kraków jest pierwszym miastem w Polsce, który przyjmuje tak restrykcyjne przepisy.

Na sesję Rady Miasta trafił wreszcie projekt zmian w Parku Kulturowym Stare Miasto. Wcześniej dwukrotnie spadał z porządku obrad, protestowali m.in. meleksiarze, ale tym razem radnych już nikt nie zatrzymał. Plany są szerokie.

Po pierwsze radni zdecydowali, że z obszaru Starego Miasta mają zniknąć kluby go – go. Przepisy wejdą w życie po 2 tygodniach, a przedsiębiorcy będą mieli trzy miesiące na dostosowanie się do nowych zasad. Co zrobią? Według radnego Łukasza Wantucha przepis będzie martwym tworem. – Jako jedyny radny głosowałem przeciwko likwidacji klubów go-go na terenie Starego Miasta. Wszyscy pozostali byli przeciwko. Nie dlatego, że jestem zwolennikiem tych lokali ale dlatego, że uchwała jest niemożliwa do wykonania. Właśnie stworzyliśmy fikcyjne prawo, które nie będzie przestrzegane – argumentuje.

Oczywiście, w ślad za zniknięciem klubów go-go w odstawkę mają pójść także dziewczyny z różowymi parasolkami, które nagabują przechodniów, oferując wizytę w klubie erotycznym.

Po drugie, w dużym stopniu ograniczony ma zostać ruch meleksów w obrębie Rynku Głównego. – Początkowo planowaliśmy całkowity zakaz poruszania się meleksów na obszarze Parku Kulturowego. Po negocjacjach zdecydowaliśmy się, by mogło jeździć po tym terenie do 70 pojazdów – mówi zastępca prezydenta Krakowa, Andrzej Kulig. Wraz z meleksami ograniczony ma zostać także ruch segway’ów – pojazdów, którymi zagraniczni turyści uwielbiają rozjeżdżać mieszkańców Krakowa.

fot. profil facebookowy Krakowskie Meleksy

Pytanie, czy i kto będzie te pojazdy liczył.

Po trzecie, na Rynku nie będzie można grillować na drewnie lub węglu drzewnym. Od teraz w grę wchodzić będą tylko grille elektryczne lub gazowe. To element walki ze smogiem. Przepis o tyle kontrowersyjny, że przypomina próby pokonania olbrzyma przez szczypanie go w paznokieć u małego palca u stopy.

Po czwarte, po ulicach Starego Miasta nie będą mogli chodzić przebierańcy niezwiązani z Krakowem. Koniec z Myszką Miki i Kubusiem Puchatkiem! Ciekawe, czy przepis obejmie Pana Piwo.

fot. ℓαurα suαrez via Foter.com

Po piąte, nie będzie można nagabywać mieszkańców. To świetnie, bo pod tym względem Rynek przypomina od pewnego czasu daleką Azję lub bliższą Afrykę.

Nadal będzie można za to pokazywać martwe płody podczas pikiet antyaborcyjnych. Poprawka złożona przez Wantucha została odrzucona.

Oto najważniejsze zmiany w uchwale o Parku Kulturowym (za Radiem Kraków):

  • Ograniczenie ruchu i liczby meleksów. W ścisłym centrum będzie mogło poruszać się 70 takich pojazdów, których wygląd i wielkość jest określony w nowych przepisach. Meleksy znikną m.in. z ulicy Brackiej w rejonie Runku Głównego i z Małego Rynku;
  • Zakaz rozdawania ulotek o nieobyczajnej treści;
  • Zakaz nagabywania przechodniów;
  • Zakaz prowadzenia działalności usługowej o charakterze erotycznym w lokalu, w którym prowadzona jest działalność gastronomiczna, kulturalna lub rozrywkowa;
  • Zakaz używania reklam typu LED, laserów i świecących neonów (poza imprezami). W witrynach sklepowych zakaz używania innego światła niż białego;
  • Zakaz używania głośników (poza imprezami);
  • Handel obwoźny tylko preclami, kasztanami i pamiątkami związanymi z Krakowem (koniec handlu np. koszulek piłkarskich lub zabawek z postaciami z kreskówek);
  • Zakaz handlu „z ręki”;
  • Zakaz palenia węglem na stoiskach gastronomicznych;
  • Zakaz reklam sprzecznych z moralnością;
  • Zakaz kolorowego podświetlenia fasad kamienic;
  • Zakaz zaklejania witryn sklepowych;
  • Zakaz dla „przebierańców”, których strój nie jest związany z Krakowem (takich jak Myszka Miki lub Pszczółka Maja);
  • Ogródki gastronomiczne szersze niż 1 metr muszą być odgrodzone od jezdni;
  • Pojazdów typu „segway” będzie można używać tylko w grupach – nie większych niż 10 osób i pod okiem przewodnika.

(wm)

fot. Alain-Christian via Foter.com / CC BY-NC-SA