Kultura Publicystyka

Krakowski Cedzak. Protest artysty: błagam o pominięcie moich wierszy

Błagam o pominięcie moich wierszy. Ci licealiści, którym na tym zależy dotrą do nich bez Waszej pomocy – pisze w oświadczeniu na Facebooku poeta Maciej Świetlicki. To odpowiedź na plany Ministerstwa Edukacji Narodowej, aby w podręcznikach dla szkół średnich zostały umieszczone wiersze Świetlickiego.

OŚWIADCZENIE ŚWIETLICKIEGO.

W związku z planowanym przez Ministerstwo Edukacji Narodowej umieszczeniem moich wierszy w nowych podręcznikach dla szkół średnich ogłaszam, że sobie tego stanowczo nie życzę.

W przeciwieństwie do Homera i Herberta żyję jeszcze i mam możliwość zaprotestowania. Podejrzewam również, że Prawdziwi i Jedyni Polscy Poeci z tej listy (Wencel, Polkowski) wcale nie cieszyliby się z mojego towarzystwa na stronach podręcznika. Toteż błagam o pominięcie moich wierszy. Ci licealiści, którym na tym zależy dotrą do nich bez Waszej pomocy. Pozdrawiam. Marcin Świetlicki.

OŚWIADCZENIE ŚWIETLICKIEGO. W związku z planowanym przez Ministerstwo Edukacji Narodowej umieszczeniem moich wierszy w…

Opublikowany przez Marcin Świetlicki INFO na 15 czerwca 2017

Krakowski Cedzak

„Krakowski cedzak” to nasz nowy cykl, w którym będziemy podglądać życie w social mediach. Inspiracją do rozpoczęcia tegoż cyklu był Waldemar Domański, do którego zadzwoniliśmy pełni uznania po tym, jak przeczytaliśmy jego wpisy na FB.

– Czasem mnie tak szarpnie wewnętrznie i opublikuje cudzy lub popełnię własny tekst, który wydaje się być ważny – mówi nam społecznik, lider Pogromców Bazgrołów, dyrektor Biblioteki Polskiej Piosenki i autor niezliczonych inicjatyw. – Skoro już mnie namierzyliście, to podzielę się z wami pewnym pomysłem – rzucił. No i się zaczęło. – Od dawna chodziło mi po głowie, aby ktoś wybierał, czyli po prosu cedził, wpisy znanych i mniej znanych krakowian , popełniane na portalach społecznościowych. Chodzi o to, aby kto spoglądał przez ramię na klawiaturę i monitor krakowian, którzy na co dzień chowają się za garniturami, żabotami, segregatorami, czy stertą papierów. A ponieważ szybko myślę, to proponuję nazwę „Krakowski Cedzak”, bo – jak wiadomo – cedzak służy do odławiania wartościowych treści z potoku „wypowiedzi” – argumentuje Domański.

– Wiele osób prezentuje na swoich profilach nie tylko zdjęcia kotków, piesków i co aktualnie jedzą, ale także porusza ważne i ciekawe tematy. Sam z przyjemnością czytuję wpisy między innymi Edwarda Nowaka. Lubię też obserwować pełną sporów, ale kulturalną polemikę na tematy polityczne Stanisława Malika z Markiem Kublą – dodaje pomysłodawca „Krakowskiego Cedzaka”.

Jeśli i Wy, Drodzy Czytelnicy, chcielibyście się podzielić wpisami własnymi lub innych, przesyłajcie je do nas. Niezależnie od tego, czujne oko naszych redaktorów będzie namierzać najciekawsze opinie. Do zobaczenia na KRKnews.pl.

(ip)

fot. Pixabay

Zobacz także:

Krakowski Cedzak. “To nie UBER Was oszukuje, a Państwo”