Aktualności Miasto Polecane

Ktoś znów zaczepia dzieci w okolicy Krakowa! Kolejne miejsce na mapie grozy

Pojawiają się kolejne doniesienie na temat podejrzanego zachowania nieznajomych wobec dzieci. W Łazach kierowca ciemnego forda galaxy zaczął masturbować się na widok dziewczynek, w Bibicach nieznajomy śledził 12-latka.

Kilka dni temu pisaliśmy o atmosferze grozy jaka zapanowała w okolicach Krakowa. W kilku miejscowościach, dzieci były nakłaniane przez nieznajomego kierowcę, by wsiadły do jego samochodu. Nieznane były jego cele, nie wiadomo, czy to ta sama osoba, ale w większości relacji mowa była o samochodzie w kolorze czarnym lub innym bardzo ciemnym.

Groza! Ktoś poluje na dzieci. Uwaga na czarny samochód!

Teraz doszło do kolejnych zdarzeń. Jak informuje Gazeta Krakowska, 25. stycznia w Łazach na przystanku autobusowym stał samochód. Siedzący w nim kierowca na widok przechodzących dziewczynek zaczął się masturbować. Spłoszyła go przypadkowa kobieta, która akurat przechodziła w pobliżu.

Sprytny 12-latek

Łazy to już szósta miejscowość w okolicy Krakowa w której w ostatnich tygodniach doszło do zagrożenia dla bezpieczeństwa dzieci. Część zdarzeń została potwierdzona przez policję, inne należy traktować w charakterze niepotwierdzonej informacji.

Po raz drugi w ostatnim czasie do podejrzanego zachowania doszło w Bibicach. W piątek nieznajomy mężczyzna zaczepił 12-letniego chłopca. Gdy ten nie chciał wsiąść do jego samochodu, kierowca wysiadł i zaczął iść za chłopcem. Zrezygnował dopiero wtedy, gdy chłopiec podbiegł do grupki dzieci, idących z osobą dorosłą. Ten przypadek został zgłoszony na policję.

Co robić w przypadku zagrożenia?

Co ważne, chłopiec doskonale wiedział, jak zachować się w takiej sytuacji. – Moje dziecko wiedziało, że trzeba odmówić, bo po ostatnich doniesieniach o zaczepianiu dzieci razem z żoną tłumaczyliśmy mu, jak ma się zachować. Uczyliśmy, że trzeba odmówić, nie iść samemu, dołączyć na drodze do grupy dzieci lub innych osób albo wejść do najbliższego sklepu – mówi ojciec 12-latka w rozmowie z portalem krakow.naszemiasto.pl.

I to jest największy sukces akcji informującej o ostatnich niepokojących wydarzeniach. Ktoś powie, że to sianie atmosfery grozy. A ktoś inny, jak rodzice 12-latka, wyciągną z tego odpowiednie wnioski i wyposażą swoje dziecko w wiedzę, co robić w przypadku zagrożenia.

(wm)

fot. Soledadsnp via Pixabay.com