Aktualności Sport

Liga to dla niego Pestka. Czy tak samo będzie w reprezentacji?

Na taką młodzież trzeba stawiać! Kamil Pestka przebojem wywalczył w tym sezonie miejsce w zespole Cracovii, a teraz otrzymał powołanie do młodzieżowej reprezentacji Polski.

Równo rok temu Pestka był w lesie. Nie miał na koncie choćby jednego występu w ekstraklasie. Teraz jego kariera przyspiesza z dnia na dzień. Trener Pasów Michał Probierz odważnie postawił na 19-latka. A ten łatwo nie odpuszcza. Gdy na początku roku stracił miejsce w składzie na rzecz Michala Siplaka, zacisnął zęby i po dwóch meczach był już z powrotem w podstawowym składzie.

Co ważne, postęp w jego grze jest widoczny gołym okiem. Jeszcze jesienią zdarzało mu się kopać po głowie, a drużyny rywali najczęściej atakowały jego stroną. Ale teraz Pestka już nie jest chłopcem do bicia, a wyrasta na mocny punkt ekipy Probierza. Jego postępy dostrzegł selekcjoner reprezentacji U-21 i powołał piłkarza Cracovii na mecz z Litwą w ramach kwalifikacji do młodzieżowych mistrzostw Europy.

 

Pestka wyróżnia się nie tylko na boisku, ale też w szkole. Niedawno zdał maturę, co uznał za… pestkę. – Najlepszy jestem z matematyki, nawet nie musiałem się jej specjalnie uczyć, a i tak miałem dobre oceny. Z innych przedmiotów też mi szło nieźle, przykładałem się do nauki, po treningach uczyłem się w domu. Nigdy nie zasłaniałem się piłką. Po maturze rozpocząłem studia na AWF, ale trudno było to pogodzić, więc na razie musiałem zrezygnować. Może wrócę na uczelnię po zakończeniu gry w piłkę – mówił w grudniu w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Co ważne, Pestka to chłopak z Krakowa. A w krakowskich drużynach krakowian ostatnio jak na lekarstwo.

(wm)