Aktualności Lifestyle Miasto Polecane

“Linia 666 na Hel szerzy satanizm”. A w Krakowie propagują…

“Na Helu od lat obecna jest gorsząca propaganda antychrześcijańska. Od Dębek położonych na Zachód od Władysławowa aż po sam Hel kursuje od dłuższego czasu autobus o numerze 666. Zabawne, prawda? Autobusem 666 na Hel(l), czyli do piekła. Niby niewinny żart, ale trudno nie uznać w nim złośliwej inspiracji, nazywając rzeczy po imieniu – diabelskiej” – ten cytat z, nomen omen, poważnego portalu Fronda podbił ostatnio internety.

Autor publikacji nawołuje władze PKS Gdynia do przemyślenia swojej polityki i zmiany numeru linii na inny. “Jeżeli tak się nie stanie, to prosimy o interwencję stosowne organy państwa polskiego. Linia autobusowa 666 kursująca na Hel, mówiąc wprost, godzi w chrześcijański porządek państwa polskiego i jego fundamenty, a stąd – w dobro nas wszystkich” – czytamy w tekście.

Nasz redakcja poszła dalej. Postanowiliśmy sprawdzić, czy w Krakowie – mieście Jana Pawła II, którego jednym z symboli jest górująca nad rynkiem bazylika – także ktoś próbuje inspirować się szatanem.

Jak zapewnili nas jednak w MPK, pod Wawelem nie ma (i chyba nawet nigdy nie było) linii o numerze 666. Jest linia nocna 664 i 669, ale tej szatańskiej nie uświadczymy.

Jednak, żeby nie było tak kolorowy, jest inny poważny problem. Otóż w stolicy Małopolski ktoś usilnie próbuje propagować… seks. Jak się zapewne domyślacie, chodzi o linię tramwajową 69!

Na szczęście ktoś poszedł po rozum do głowy i puścił linię 69 tylko nocą, aby uchronić wzrok dzieci od tej cyfry, która wprost i dosadnie namawia do robienia sprośnych, bezwstydnych, plugawych i zbereźnych rzeczy.

Zapytaliśmy rzecznika MPK w Krakowie, co władze przewoźnika sądzą o tej trudnej i wstydliwej nieco sytuacji, ale ten tylko popukał się w głowę i odesłał nas… do diabła.

Wróćmy do Frondy: “Człowiek zdrowy na umyśle nie przykłada ręki do jakiejkolwiek formy lekceważenia rzeczywistości wiecznego potępienia. Nie, sam autobus linii 666 jadący na Hel nikogo do piekła nie wpędzi. Wywołuje jednak niepoważne uśmieszki” – czytamy. I dalej: “Podkreślamy – to tylko wierzchołek góry lodowej znacznie głębszego problemu”.

Cóż… wystarczy pozmieniać kilka liter w słowie “miłość” i wychodzi “wódka”.

źródło: demotywatory

(rg)

Zdjęcie tytułowe: Pixabay