Polecane Polityka Publicystyka

Majchrowski nie wysiada z tramwaju. “Potrafi urzędować bez pampersa”

Zapewne kandydaci na prezydenta Krakowa w kampanii będą się prześcigać w pomysłach, ale im jest prościej, przynajmniej do momentu kiedy nie zasiądą w prezydenckim fotelu. Bo jak się już zasiądzie, to się rozpoczyna proza życia. I większość z  nich nie byłoby w stanie urzędować bez pampersa. A jak wiadomo, w pampersie urzęduję się trudno – pisze nasz publicysta Kazimierz Krakowski.

Cały polityczny Kraków od kilku dni wstrzymywał oddech i zastanawiał się, co dziś powie na konferencji prasowej Jacek Majchrowski. Spekulowano, że złoży oświadczenie o niekandydowaniu na kolejną, piąta już kadencje. I Jacek Majchrowski zaskoczył. 

Majchrowski podjął decyzję w sprawie kandydowania na prezydenta Krakowa!

Bycie Prezydentem Krakowa zobowiązuje, to nie jest tak, jak się wydaje jego oponentom, że można wysiąść na dowolnym przestanku z tramwaju, który nazywa się Kraków.

Wysiąść i wyrzucić skasowany 16 lat temu bilet, choć wysiada się już w zupełnie innym Krakowie. Innym niż na pierwszej pętli, na której wsiadał.

Będąc prezydentem przez cztery kadencje wrasta się w miasto, wzrasta się w świadomość mieszkańców, jest się częścią miejskiej struktury. Jest się z jednej strony lubianym przez ludzi, a z drugiej znienawidzonym przez oponentów, bo bycie prezydentem zawsze budzi skrajne emocje. Mało w tym szarości.

Deklaracje o kolejnym starcie każdoczesnego włodarza miasta wzbudzają spekulacje i domysły, a szczególnie w sytuacji kiedy ten start nie jest pewny.

I zapewne Jacek Majchrowski przygotowując się do swojego dzisiejszego wystąpienia zrobił sobie rachunek sumienia tego, co wyszło i tego, co się nie udało zrobić. I wszyło mu zapewne w tym rachunku, że zrobił dużo.

I wszyscy myśleli, że jak już tak dużo mu się udało zrobić to dziś powie: Pass. Wystarczy. Swoje zrobiłem. Odchodzę.

Ale to było by zupełnie bezemocjonalne. A Jacek Majchrowski bezemocjonalny nie jest.

I te emocje zapewne wzięły górę.

Po tylu latach pracy ciężko jest zostawić Kraków komuś przypadkowemu, komuś bez wizji, bez pomysłu na miasto i mieszkańców. Tak się po prostu nie robi.

Zapewne kandydaci na prezydenta Krakowa w kampanii będą się prześcigać w pomysłach, ale im jest prościej, przynajmniej do momentu, kiedy nie zasiądą w prezydenckim fotelu. Bo jak się już zasiądzie to się rozpoczyna proza życia. I większość z nich nie byłoby w stanie urzędować bez pampersa. A jak wiadomo, w pampersie urzęduję się trudno.

Urząd to odpowiedzialność za miasto, za ludzi. Odpowiedzialność olbrzymia. I Majchrowski pokazał, że jest odpowiedzialnym samorządowcem, który jest gotowy po raz kolejny stanąć do wyborczej konkurencji.

Być może, jeżeli znajdzie się kandydat, który będzie zdolny do budowania wokół siebie możliwie szerokiego poparcia mieszkańców Krakowa, a jednocześnie zagwarantuje kontynuację strategicznych kierunków rozwoju metropolii, to może w takiej sytuacji Majchrowski powie: pass, wysiadam. Już pętla końcowa.

 Ale dziś dalej tramwajem z napisem Kraków kieruje cały czas ten sam motorniczy. Motorniczy Jacek Majchrowski.

Kazimierz Krakowski

fot. UMK / W.Majka

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.