Miastoman Polecane

Majchrowski odpalił torpedę, pod którą podpina się PiS

Po raz kolejny nasuwa się morskie powiedzenie: czepiło się gówno okrętu i woła: “płyniemy!” – pisze w cotygodniowym podsumowaniu Miastoman.

Jest o likwidacji ZIKiT-u, burzy wywołanej przez google i podpinaniu się pod sukces Parku Krakowskiego im. Marka Grechuty.

Na cotygodniową jazdę bez trzymanki zaprasza Miastoman.

Bul, bul…

Nie bez przyczyny ten tytuł, bo jakoś sprawa, która wybuchła dzisiaj kojarzy mi się właśnie z tematyką morską. Otóż – puszczając bąbelki – na dno idzie Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu po tym, jak prezydent Jacek Majchrowski odpalił torpedę i posłał w niebyt tę znienawidzoną przez krakowian instytucję. Drogami zajmie się to, co po ZIKicie pozostanie, inwestycjami istniejący zarząd inwestycji, zaś organizacja ruchu wchłonięta zostanie przez Urząd Miasta.

Cieszę się, że prezydent się na to zdecydował. Żal, że dopiero teraz. Mógłbym wysłać Jacka Majchrowskiego do mojego mechanika, on od dawna powtarza (mówiąc o oponach całorocznych), że jak coś jest do wszystkiego, to jest do… luftu. I z wielką „superjednostką” ZIKITem też tak było.

Rozbawił mnie przy tym setnie krakowski PiS, który w triumfalistycznych wpisach na portalach społecznościowych ogłosił, że ledwie w czwartek kilku radnych PiS napisało do Jacka Majchrowskiego pismo, by zajął się złym ZIKiTem, a już w piątek, dzięki nim, prezydent ZIKiT zlikwidował. I tu po raz kolejny nasuwa mi się morskie powiedzenie: czepiło się gówno okrętu i woła: “płyniemy!”.

Jesteśmy znani, jesteśmy sławni!

Trochę zamieszania przez jedno przedpołudnie narobiła automatyczna usługa tłumaczenia google. Po wpisaniu frazy „mieszkam na zadupiu” i zadaniu tłumaczenia na język angielski, okazywało się, że jest ona tożsama z twierdzeniem „mieszkam w Krakowie”.

No więc uprzejmie donoszę, że przez chwilę byliśmy pępkiem… eee… zadupiem świata. W sumie to nieźle, bo ktokolwiek, gdziekolwiek westchnął: „rany, ależ tu zadupie” – myślał o Krakowie… Oczywiście kwestię tę google szybko wyjaśnił, tłumacząc, że dużo osób zwracało uwagę na to, iż fraza z Krakowem jest właściwsza niż prawidłowe tłumaczenie, więc algorytm uznał, ze osoby te muszą mieć rację. Swoją drogą – chciałbym się dowiedzieć, ile osób, i jak długo musi oszukiwać maszyny google, aby te „fakenewsy” uznały za prawdę…

Brawo oficer rowerowy!

Do tej pory jego działania kojarzyły mi się niespecjalnie dobrze (przypominam, że jestem miłośnikiem samochodów i motoryzacji, zawsze, albo prawie zawsze przemieszczam się autem). Raczej postrzegałem go jako adwokata „uciśnionych” rowerzystów, niż partnera dla każdego uczestnika ruchu.

W tym tygodniu się to zmieniło za sprawą działań jakie oficer podjął na ulicach naszego miasta. Otóż na chodnikach Krakowa pojawiły się naklejki-znaki, które zwracają uwagę rowerzystom na kilka zachowań. A to „chodnik jest dla pieszych, a nie do jeżdżenia rowerem”, „uważaj na pieszych”, „zawsze jedź po prawej stronie”. Brawo! Może to niepopularne co powiem, ale to chyba ostatni dzwonek, by rowerzystów zacząć wychowywać i uczyć, bo wydają się mieć za nic i wszelkie zasady, i przepisy prawa, i kierowców, i pieszych.

Ojciec Kosek

Kilka tygodni temu informowałem, że zaczyna się wieloojcostwo tych, którzy przyznają się do sukcesu świeżo odremontowanego Parku Krakowskiego im. Marka Grechuty. Nie inaczej było również po otwarciu w miniony weekend. Objawił się oto młody i rzutki radny Jakub Kosek z Platformy Obywatelskiej, który ogłosił, że rewitalizacja parku, to jedno z jego głównych zobowiązań wyborczych, które udało się zrealizować wspólnie z… – i tu wymienił współojców i współmatki sukcesu.

Ależ się wkurzyli mieszkańcy… Drzazgi poleciały na profilu pana radnego. W efekcie okazało się, że zasługi pana radnego nie polegały na wożeniu ziemi w taczkach, nawet na projektowaniu przestrzeni – otóż zasługi pana radnego polegały na tym, że przy okazji głosowań budżetowych przez dwa lata pan radny uprawiał lobbing wśród swoich kolegów i zgłaszał poprawkę. Brawo panie radny! Jestem wzruszony pana dzielnością. A państwu polecam zapamiętanie nazwiska Kosek. Obrotny radny i duża klasa, sama w sobie.

Miastoman

Zdjęcie tytułowe: Pixabay

Znajdź Miastomana także na Facebooku – TUTAJ

oraz na Twitterze TUTAJ

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.

Jaskiniowy troll ze skłonnościami kamikaze, czyli kto szkaluje w imieniu blond-dziewicy