Aktualności Biznes

Mazgaj przesiadł się z Almy na Vistulę. Skrupulatnie zaplanowana akcja?

Jeden statek wciąż tonie, a jego kapitan już bezpiecznie wylądował na drugim. Portal Bankier.pl opisuje sposób w jaki Jerzy Mazgaj zamienił Almę na Vistulę. Biznesmen zdążył odzyskać akcje, które stracił uciekając z Almy.

Gdy Alma zaczęła popadać w kłopoty finansowe, Mazgaj postanowił zeskoczyć z pokładu. Z jednej strony mógł w ten sposób odzyskać choć część pieniędzy, z drugiej – oznaczał pożegnanie z pakietami akcji w Vistuli i Krakchemii. Ale małopolski biznesmen nie chciał rozstawać się z nimi na długo. Teraz akcje Vistuli wracają w jego ręce, a dokonał tego w ramach skomplikowanej i błyskawicznej transakcji.

Jak do tego doszło? Alma zadłużając się w mBanku użyła akcji Krakchemii i Vistuli jako zastawu rejestrowego. Wkrótce sytuacja delikatesów stała się na tyle tragiczna, że 2 października mBank wziął sprawy w swoje ręce i przejął wspomniane akcje od Almy. Na konta banku, zamiast pieniędzy ze zwrotu kredytu, trafiło 25,39 proc. udziałów w Krakchemii oraz 3,8 proc. udziałów Vistuli.

Były szef Almy zabrał głos! Pierwszy wywiad od czasu wybuchu kryzysu

Bank wspomnianych pakietów za długo jednak trzymać nie zamierzał i szybko ruszył na poszukiwania kupca. Po akcje zgłosił się… Jerzy Mazgaj. Za 25,39 proc. udziałów w Krakchemii zapłacił 4,8 mln zł. Obecnie w jego posiadaniu znajduje się 32,91 proc. udziałów w spółce – czytamy w portalu Bankier.pl.

Zdaniem analityków rynkowych akcja odbicia akcji była z góry zaplanowana. W dniu, gdy mBank przejął akcje od Almy (co nie zostało jeszcze podane do wiadomości publicznej), Mazgaj sprzedał część swoich akcji (pakiet 11,8 proc. udziałów w Krakchemii) prezesowi spółki, a więc – swojemu człowiekowi.

To definitywny koniec Almy? W radzie nadzorczej hula wiatr

W ręce Mazgaja trafił także pakiet zabranych przez mBank Almie akcji Vistuli. To spółka zdecydowanie wyżej ceniona od Krakchemii, w związku z tym za pakiet 3,8 proc. udziałów w Vistuli milioner zapłacił 22,6 mln zł. Później, za 0,7 mln zł, dokupił kolejne 200 tysięcy akcji spółki. Łączne zaangażowanie Mazgaja w Vistulę wzrosło więc z 5,06 proc. do 8,94 proc. udziałów w spółce.

A nie można przecież zapominać, że pakiet 5,3 mln akcji Vistuli posiada także Krakchemia, nad którą, jak pisaliśmy wyżej, Jerzy Mazgaj właśnie odzyskał kontrolę. Łącznie więc pod kontrolą Mazgaja znajduje się już 11,9 proc. akcji Vistuli, co czyni z niego trzeciego największego akcjonariusza spółki.

(wm, Bankier.pl)

 fot. materiały prasowe