Miastoman Polecane

Miasto smutnych ludzi. “W Krakowie nie wolno się całować. Bo potem kolana zdarte”

On, jak już coś zamknie, to na stałe – i tylko rowerem tam będzie można dojechać, a nie autem. A jak mi wiadomo, na rowerze całować się da. Bo potem kolana zdarte i rower do remontu – pisze Miastoman w swoim cotygodniowym felietonie dla KRKnews.pl

Ale to dopiero początek uszczypliwości. Komu się jeszcze dostało?

Startujemy!

Ramię w ramię z PiS

Kiedy Łukasz Gibała próbował w sposób żenujący organizować referendum ws. odwołania urzędującego prezydenta, mówiło się, że jest forpocztą PiSu, że działa de facto na zlecenie swojego wujka Jarosława Gowina, że czyści PiSowi przedpole do zajęcia miejsca po Jacku Majchrowskim. Oburzał się wtedy Gibała strasznie na takie insynuacje.

Kiedy wczoraj uruchamiał billboard, na którym pokazał jakie jest zadłużenie Krakowa – na konferencji pojawiły się przede wszystkim media publiczne (zależne od polityków i od PiS-u). Wyraźnie cieszyli się też przedstawiciele partii rządzącej: Michał Drewnicki z PiS momentalnie wpadł w ten sam ton, co Łukasz Gibała. Co z jednej strony pokazuje, że populista wart jest populisty, a z drugiej, że coś w tym gadaniu o współpracy z PiS-em być musi…

Samozaoranie Łukasza Gibały! Przez bezpodstawne oskarżenia skończy w sądzie

Miasto smutnych ludzi?

W Krakowie nie wolno się całować. No, nie wolno i już. Zwłaszcza publicznie. Oto bowiem ZIKiT zlikwidował parking Kiss & Ride pod dworcem. Bo niby tłok, niby remonty, niby autobusy zastępcze trzeba gdzieś ulokować – i to wszystko tylko tymczasowo.

Taaaaak, już uwierzę ZIKiT-owi, że Łukasz Franek zechce oddać nam Kiss&Ride. On, jak już coś zamknie, to na stałe – i tylko rowerem tam będzie można dojechać, a nie autem. A jak mi wiadomo, na rowerze całować się da. Bo potem kolana zdarte i rower do remontu. Więc taką nam smutną rewolucję dyrektor Franek szykuje.

Koniec romantycznych pocałunków przy dworcu w Krakowie!

Budżet obywateli

Krakowianie złożyli rekordową liczbę projektów do budżetu obywatelskiego – prawie 700.

Mam nadzieję, że chociaż autorom nic nie przeszkodzi pójść zagłosować. Frekwencja rzecz święta.

Klimatyzować?

Jedna z propozycji do budżetu obywatelskiego to „klimatyzowane przystanki autobusowe”.

Pójdę zagłosować dopiero kiedy pojawi się propozycja klimatyzowanych ulic. Albo klimatyzowanych plaż.

Czy Krakowianie obronią Krupniczą?

Czytałem niedawno tekst o tym, że mieszkańcy jakiegoś miasta (Warszawy? Naprawdę nie pamietam) pogonili aktywistę, który chciał im ulicę zamknąć. No bo wymyślił, że nie auta, a rowery, spacery – generalnie ma być zamknięte. Zdenerwowali się mieszkańcy na przyjezdnego palanta, który im codzienne życie utrudnia. Jak świat światem, jak stara historia tego miejsca – była to główna, przelotowa ulica tego miasta. I nie będzie im ledwo co osiadły bałwan robił rodzimej wsi w nowym miejscu zamieszkania.

Kiedy Krakowianie zmądrzeją? Czytam właśnie, że kilkoro aktywistów chce zamknąć ulice Krupniczą żeby mieć „trakt pomiędzy parkiem Jordana a Plantami”. Ha ha ha (to śmiech przez łzy). A kto na czele? Ano znana z bycia aktywnym – bez rezultatów jakichś oszałamiających z tej aktywności – Natalia Nazim. Rodem ze Śląska. Mieszkająca tylko w Krakowie. Więc co? Kiedy wreszcie Krakusy przestaniecie pozwalać na to by jakaś przyjezdna ekipa odtwarzała Wam swoje małe miasteczka na waszych ulicach? Kiedy powiecie: dość!?

“Dajcie spokój krakowianom i wracajcie do mamy do Pcimia”

Miastoman

Znajdź Miastomana także na Facebooku – TUTAJ.

Zdjęcie tytułowe: Pixabay

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.

Zobacz także:

Szopka świąteczna – odprawa posłów. O tym, jak Jacek Majchrowski…