Miastoman Polecane

“Miłośnicy” Krakowa sprowadzają mieszkańców na ziemię. Drzewa w naszym mieście nie produkują tlenu!

“Ta zieleń, to nie francuskie parki, wypielęgnowane angielskie trawniki czy plantacje kawy. To przeważnie zieleń nieurządzona, niewielkie jej skupiska, rozsiane po całym mieście. A to guzik warte, bo i tak nie produkuje tlenu” – jak co piątek krakowskie absurdy tropi Miastoman.

Jest o zdjęciach satelitarnych, ekonomiście z dziwnymi pomysłami, a także radnej z dualizmem psychofizycznym. 

Jak co piątek Miastoman zaprasza na jazdę bez trzymanki ulicami Krakowa!

Zielono mi?

Może i tak. Może poczuję się, że jest mi zielono po tym jak redakcja KRKnews.pl opublikowała tekst ze zdjęciami satelitarnymi, z których wynika, że Kraków wcale nie jest tak zabetonowanym miastem jak nam się wmawia. Zieleni u na tyle co w Gdańsku, Poznaniu, czy Warszawie. Więcej niż we Wrocławiu czy Łodzi, a mniej niż w Szczecinie czy Katowicach.

Ale kiedy spojrzałem na fora „miłośników” Krakowa dowiedziałem się, że przedwcześnie się cieszę. Ta zieleń, to nie francuskie parki, wypielęgnowane angielskie trawniki czy plantacje kawy. To przeważnie zieleń nieurządzona, niewielkie jej skupiska, rozsiane po całym mieście. A to guzik warte, bo i tak nie produkuje tlenu… eee… wróć…

Kraków zabetonowany? To spójrzcie na to. Szok!

Okiem biznesmena

Łukasz Gibała ciągle uważa, że byłby dobrym gospodarzem Krakowa. Chroń nas przed tym Panie Boże! Bo z jednej strony namawia do wydawania jak największej liczby publicznych pieniędzy: żeby po niebotycznie wywindowanych cenach kupować od prywatnych właścicieli Las Borkowski; zbiera również podpisy, żeby kupić park i fort w Bronowicach (po co miastu rozsypujący się fort? Sam park by wystarczył). I na dodatek postuluje wprowadzenie darmowej komunikacji dla wszystkich.

Z drugiej strony – chce zmniejszenie wpływów do budżetu miasta. Ostatnio zbiera podpisy, by zlikwidować opłatę targową od sprzedających na placach kupców. Skoro więc nasz były poseł używał w którejś kampanii hasła: “Gibała policzył”, to ja powtórzę – chroń nas Panie przed takim ekonomistą!

Dualizm psychofizyczny

Miniony tydzień przyniósł informację, iż jedyna – ciekawe czy równocześnie ostatnia… –  radna Nowoczesnej w Krakowie, Małgorzata Jantos, została przewodniczącą Obywatelskiego Komitetu Ratowania Krakowa. I jako świeżo upieczona przewodnicząca (nareszcie!) wystosowała stanowisko, że jest przeciw stawianiu pomników w mieście.

No to ja proszę panią radną Jantos, by przypomniała publicznie jak – jeszcze jako wierna córa PO – głosowała w sprawie pomników Kuklińskiego i Armii Krajowej. Czy przypadkiem nie włączał się jej dualizm psychofizyczny – pogląd filozoficzny, w którym ciało i umysł są jednak od siebie odłączone? Dusza ich nie chciała, ciało posłuszne partii głosowało „za”.

Kup pan cegłę!

Mój ulubiony dziennik, czyli Gazeta tzw. Krakowska (należąca do niemieckiego koncernu Polska Press) ogłosiła kolejną edycję plebiscytu na osobowość roku. I pomijam już kwestię, że osobowością każdego roku jest zawsze Łukasz Gibała – to taki zwycięzca „in pectore” redaktora naczelnego – ale jest do zrobienia dobry deal z pozostałymi kandydatami.

Bo, słuchajcie – wygra ten, co będzie miał najwięcej głosów z SMS-ów. Więc namawiajcie rodziny, znajomych na facebooku, niech klikają SMS-y za 2,46 z VAT. A potem jeszcze raz 2,46, i jeszcze raz… Eeech, naiwny ludu Ty!

Ale, ale… Jestem przekonany, że Gibała zostanie „w sercu”, a wygra Ada Siudy, jego najlepsza i najbliższa współpracowniczka. Wtedy okaże się, jak wspaniała jest Logiczna Alternatywa. Która nota bene już dawno zapadłaby w otchłań ludzkiej niepamięci, gdyby nie podgrzewająca to stare danie Gazeta tzw. Krakowska…

Miastoman

Znajdź Miastomana także na Facebooku – TUTAJ.

zdjęcie tytułowe / fot. Pixabay

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.

Pomysł dla Krakowa – parki kieszonkowe należy przekształcić w pijalnie piwa