Lifestyle Polecane

Postawmy podstawowe pytanie: Czy warto się myć?!

Sterylna czystość i unoszący się zapach dobrych perfum to podstawa. A może stare stwierdzenie „częste mycie skraca życie” nadal funkcjonuje?! Zaryzykuję stwierdzenie, że każdy z nas chociaż raz spotkał się z owym powiedzeniem. Czy zastanawialiście się jednak kiedykolwiek, jak to jest z jego autentycznością? Przychodzę dzisiaj z odpowiedzią – pisze dr Izabela Załęska* dla KRKnews.pl.

Zaglądając w karty historii, można stwierdzić, że nasi przodkowie, bez wątpienia utożsamiali się z przytoczoną maksymą. We wczesnym Średniowieczu, panny miały zażywać kąpieli jak najrzadziej, bo wierzono, iż mycie może pozbawić dziewictwa. Motywowano to tym, iż kąpiel może przyczynić się do nadmiernego wzrostu zainteresowania młodych dziewcząt swoim ciałem, przez to myły się one jedynie w sytuacji choroby i to w ubraniu!

Podobnie w Renesansie i Baroku, utrzymywano średniowieczną niechęć do higieny. Zmieniano jedynie ubrania i peruki, a nieprzyjemny zapach maskowano perfumami.  Z czasem świadomość higieniczna zaczęła stopniowo wzrastać. Tworzono łaźnie publiczne, propagowano częste płukanie jamy ustnej, stworzono systemy kanalizacyjne.

Jak to się ma jednak do zdrowia, o którym traktuje maksyma? Mając na uwadze średnią długość życia w Średniowieczu (około 40 lat), epidemie wszawicy czy wszechobecną próchnicę u osób żyjących przed wiekami, wnioski nasuwają się same… Czy nie ma jednak w tym wszystkim choćby ziarna prawdy? Patrząc z naukowego punktu widzenia – jest!

Bakterie, grzyby…

Nie od dzisiaj wiadomo, iż nasz organizm zamieszkują organizmy symbiotyczne (bakterie, grzyby), które zapewniają ochronę przed środowiskowymi czynnikami patogennymi. Szacuje się, że na jedną komórkę ludzką przypada 10 komórek bakterii. Wynika z tego, iż stanowią one 1000% naszych własnych komórek. 

Kolonizują one układ pokarmowy, drogi moczowe, narządy płciowe, układ oddechowy, błony śluzowe  oraz nasz największy organ, jakim jest skóra. 90% mikroflory fizjologicznej skóry stanowią gronkowce:  Staphyloccocus epdermidis oraz Staphylococcus aureus. Wśród pozostałych gatunków należy wymienić m.in. Propionibacterium acnes oraz drożdżaki Candida albicans.

W warunkach optymalnego, lekko kwaśnego pH skóry (4,7-5,6) mikroflora fizjologiczna stanowi barierę ochronną, jednak każdy kontakt jej z wodą powoduje alkalizację odczynu, co przyczynia się do rozwoju Propionibacterium odpowiedzialnej za powstawanie zmian trądzikowych, a także przesuszenia i podrażnienia skóry. Dodatkowo efekt ten potęgują silne środki myjące (SPC), które oprócz istotnego podnoszenia wartości pH, powodując degradację naturalnej flory fizjologicznej, przez co skóra staje się bezbronna nawet na kilka godzin.

Poza tym udowodniono, że nadmierna higienizacja środowiska życia przyczynia się do rozwoju nadwrażliwości typu I (alergii) u dzieci. Wiążę się to z tym, że młode organizmy, całkowicie pozbawione kontaktu z alergenami nie są w stanie wykształcić fizjologicznych mechanizmów obronnych, co bezpośrednio wpływa na nadmierną reakcję układu immunologicznego w chwili kontaktu z potencjalnym alergenem.

Twarz, głowa, narządy rodne

Jak więc znaleźć złoty środek? O higienę należy dbać regularnie.  To nie podlega dyskusji. Warto jednak wybierać odpowiednie preparaty, o pH przeznaczonym stricte do okolicy, jaką nimi traktujemy. Zupełnie inne potrzeby ma skóra naszego ciała, naszej twarzy, głowy, czy okolica narządów rodnych. O każdą z nich należy dbać z równą dbałością i traktować indywidualnie.

Nasza higiena nie kończy się na “umyciu”. Stosując preparaty renatłuszczające, toniki i kosmetyki pro- i prebiotyczne ochronimy barierę skórną przy jednoczesnym zachowaniu higieny. Dodatkowo, nie starajmy się zamykać naszego życia w szklanej, sterylnej kuli. Żyjmy normalnie, bez popadania
w skrajności, ale pamiętajmy – nasza higiena, to nie tylko nasza sprawa.

dr Izabela Załęska

zdjęcie tytułowe / fot. Pixabay

* Dr n. med. Izabela Załęska – międzynarodowy ekspert w dziedzinie Kosmetologii, specjalista z zakresu Kosmetologii Estetycznej i Medycznej. Wieloletni praktyk, trener, a także nauczyciel akademicki. Adiunkt na Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie oraz Koordynator kierunku Kosmetologia w PPWSZ w Nowym Targu. Pasje: sport, dieta,muzyka i macierzyństwo. E-mail: Izaleska@icloud.com.

 

Porządny seks to nie tylko kosmiczny orgazm. Są rzeczy, o których nie śniliście