Kryminalne

Nie dość, że głupek, to jeszcze złodziej. Wpadlibyście na równie durny pomysł?

Różnych oryginalnych złodziejaszków już widzieliśmy, ale ten, ze swoim kretyńskim pomysłem, znalazłby się w ścisłej czołówce. 51-letni mężczyzna ukradł z garażu na Azorach… czterometrową rurę, którą chciał sprzedać na złom.

Najzabawniejszy jest jednak sposób, w jaki chciał ją przetransportować do skupu. A mianowicie – przerzucał wielką rurę przez ogrodzenia kolejnych posesji, by tak dostać się do upragnionego złomowego eldorado. Miał jednak pecha, bo ogromne fruwające “coś” zauważyli policjanci.

– Gabaryty łupu uniemożliwiały jego swobodne przetransportowanie, więc sprawca postanowił przerzucić zdobycz przez ogrodzenia kolejnych posesji. W taki sposób zamierzał rurę dostarczyć do punktu skupu, w którym chciał ją spieniężyć . Plany pokrzyżowali mu policjanci, którzy w trakcie patrolu, zainteresowali się mężczyzną ciągnącym metalowy przewód – informuje Sebastian Gleń z biura prasowego policji.

Policjanci szybko dowiedli, że rura wodociągowa została skradziona i zatrzymali 51-latka. Mężczyzna usłyszał zarzut  kradzieży z włamaniem, grozi mu do 10 lat więzienia.

ip

zdjęcie tytułowe / fot. KWP Kraków