Aktualności Miasto Polecane

Jak okoliczne gminy walczą ze smogiem? Realizacja programu w 0,03 procentach

Jaki wpływ na smog w Krakowie mają okoliczne gminy? Duży, a będzie coraz większy. Gdy w Krakowie trwa mniej lub bardziej skuteczna walka z kopciuchami, dookoła miasta nie dzieje się praktycznie nic. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska zaczął walczyć za pomocą kar.

Gmina Zielonki. O smogu w tej akurat miejscowości mówi się od dawna. W listopadzie zeszłego roku władze gminy kupiły 40 pyłomierzy, by lepiej poznać stan powietrza. Z odczytów dowiedziano się, że jest tak samo źle jak w Krakowie, a nawet gorzej i… potem nie zrobiono już nic konkretnego, oprócz kilku akcji promocyjnych.

Sytuację w Zielonkach opisuje portal Smoglab. Do tej pory w Zielonkach, przy współudziale gminy, nie został wymieniony ani jeden(!) węglowy piec. Kiedy ten pierwszy raz? Nie wiadomo. Za to w „sierpniu tego roku zostanie zorganizowany pokaz pieców dla mieszkańców podczas dożynek gminnych, aby zachęcić mieszkańców do wymiany pieców na ekologiczne i przybliżyć zapisy uchwały antysmogowej”. Zielonki poprzestają na apelach, informacjach i ogłoszeniach. A efektów brak.

Ostatnie podsumowanie Programu Ochrony Powietrza dla Województwa Małopolskiego dotyczy okresu 2013 – 2015. Osiągnięty w tym okresie efekt redukcji emisji pyłu zawieszonego stanowi około 8% celu założonego w Programie ochrony powietrza do realizacji do 2023 r. dla województwa małopolskiego. W przypadku miasta Krakowa efekt ten wyniósł około 31% założonego celu – czytamy na stronie Urzędu Marszałkowskiego.

Zielonki zrealizowały w tym okresie 0,03% programu, choć na tym etapie gmina powinna być już na etapie 36,86 procent. Gminom sąsiadującym z Krakowem opornie idzie walka z ograniczaniem pyłu PM10. Jak wynika z poniższej mapy, w Wielkiej Wsi, Zabierzowie, w Liszkach i Niepołomicach nie udało się w latach 2013-2015 w najmniejszy choć sposób ograniczyć emisji szkodliwych pyłów. Co działo się potem, tego jeszcze nie wiadomo, ale można się domyślać, że niewiele.

Walkę gmin ze smogiem „docenił” Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Krakowie. Eksperci nałożyli właśnie na 30 gmin kary za nierealizowanie programu. Gminy zapłacą od 10 do 30 tysięcy złotych (tyle zapłacą choćby Zielonki). Zgodnie z przepisami Inspektorat może nakładać znacznie wyższe kary, nawet pół miliona złotych, ale przy pierwszej edycji postanowiono poprzestać na grzywnach symbolicznych. Mają zmobilizować gminy do działania, a nie zniechęcać.

Aż dziwne, że w tej kwestii trzeba kogokolwiek mobilizować.

(wm)