Aktualności Polecane Polityka

PiS ma już kandydata na prezydenta Krakowa. Ale najpierw musi ją zmusić, by chciała kandydować

„Nie chcem, ale muszem”? Prawo i Sprawiedliwość jest już przekonane – to Małgorzata Wassermann ma być ich kandydatem na stanowisko prezydenta Krakowa. Problem polega na tym, że pani Małgorzata nie kwapi się, by kandydować – informuje Rzeczpospolita.

Jak informuje dziennik, PiS zamówiło w Krakowie sondaż, z którego wynika, że spośród potencjalnych kandydatów tej partii, to właśnie Wassermann cieszy się w Krakowie największym poparciem.

Sprawdzano też notowania Mariusza Andrzejewskiego, profesora Uniwersytetu Ekonomicznego, oraz senatora i szefa krakowskich struktur PiS Marka Pęka. Obaj uzyskali dużo gorsze wyniki niż Wassermann. I trudno się dziwić.

Według sondaży, Wassermann powinna wejść do drugiej tury, gdzie minimalnie przegrałaby z Jackiem Majchrowskim. Druga tura? Minimalne porażka z Majchrowskim? W Krakowie już to, dla politycznych przeciwników obecnego prezydenta, brzmi niemal jak spełnienie marzeń. 

To trochę jak w Głupim i Głupszym:

  • Jaka jest szansa, że taki facet jak ja będzie z taką kobietą, jak ty?
  • Jakaś jedna na milion.
  • Yes! A więc jest szansa!

Ale problem z panią Wassermann jest inny. Otóż zdaniem Rzeczpospolitej, 39-letnia polityk zajęta pracami komisji Amber Gold wcale nie kwapi się do startu w wyborach prezydenckich. To nie jest najlepsze przesłanie dla potencjalnych wyborców. Główny kandydat PiS zupełnie nie ma ochoty startować w wyborach? Przecież to solidny cios dla tej kandydatury. Prezydentem nie zostaje się ot tak, od niechcenia. Chyba nikt nie chce gospodarza, który będzie zaniedbywał swoją rolę.

Temat kandydatury Wassermann pojawił się dziś rano także na antenie RMF FM. Witold Zembaczyński został zapytany, kiedy komisja Amber Gold zakończy pracę. – Kiedy pani przewodnicząca Małgorzata Wassermann zacznie kampanię w Krakowie – odpowiedział polityk Nowoczesnej. A więc trzeba się spieszyć. Najbliższe tygodnie pokażą, czy faktycznie prace komisji zostaną “zdynamizowane”, by pani Wassermann spokojnie mogła trafić na plakaty wyborcze.

O tym, że Wassermann ma być kandydatem PiS pisaliśmy już wielokrotnie. Poprzednia mocna kandydatura, Jadwiga Emilewicz, przepadła, gdy ta otrzymała stanowisko ministerstwa przedsiębiorczości i technologii.

(wm, Rzeczpospolita, RMF FM)

fot. Jan Lorek