Miasto

PO: “Będą drogi”. PiS: “Nie wierzcie obietnicom”  

Obwodnice Zabierzowa, Zatora, Dąbrowy Tarnowskiej, a także trasa S7 z Krakowa do granicy z województwem świętokrzyskim i szybka droga z Brzeska do Nowego Sącza – między innymi te inwestycje obiecał Małopolsce polski rząd. Pieniądze na budowę dróg nasze województwo dostanie w ramach tak zwanego Kontraktu Terytorialnego, czyli umowy między rządem, a samorządem wojewódzkim dotyczącej finansowania ważnych dla regionu inwestycji do 2020 roku. – To przedwyborcze obietnice, z których nic może nie wyjść – uważa poseł Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Adamczyk.

Do tej pory inwestycje drogowe w naszym regionie były raczej pomijane przez centralę. Tym razem jednak udało się wynegocjować środki na kluczowe dla regionu trasy. Rozmowy z kontrakt z Ministerstwem Infrastruktury i Rozwoju prowadził marszałek województwa małopolskiego Marek Sowa. – O niektóre inwestycje walczyliśmy do samego końca. To jest nasz wielki sukces – przekonuje.

Do najważniejszych należą:

– droga ekspresowa Nowy Sącz – Brzesko

– trasa S7 z Krakowa do granicy województwa świętokrzyskiego

– obwodnica Zatora

– obwodnica Zabierzowa

– obwodnica Dąbrowy Tarnowskiej

– obwodnica Nowego Sącza

– linia kolejowa Podłęże – Piekiełko

Największy spór dotyczył drogi ekspresowej z Nowego Sącza do Brzeska. Teraz wiadomo, że budowa pierwszego odcinka z Nowego Sącza do Łososiny Dolnej ma ruszyć w 2017 roku, a jej koszt to 500 mln zł. Wcześniej, bo już na wiosnę ma się rozpocząć budowa obwodnicy Dąbrowy Tarnowskiej (koszt 220 mln zł). Natomiast na pozostałe inwestycje przyjdzie trochę poczekać, bo najpierw trzeba wybrać warianty drogi, uzyskać pozwolenia i inne niezbędne dokumenty.

– Jestem sceptykiem, bo jestem przekonany, że ta ekipa nie jest już w stanie nic więcej zrobić poza dawaniem obietnic. Marszałek Sowa był jednym z tych polityków, którzy już dawno zapewniali, że inwestycje drogowe w Małopolsce ruszą pełna parą. I co? Do tej pory nic z tego nie wyszło. Boję się, że to kolejne zapewnienia, z których nic nie będzie. Ja też mogę przywieźć z Warszawy przedwyborcze obietnice, ale tutaj chodzi o konkrety. A na razie jest to palcem na wodzie pisane – podkreśla w rozmowie z KRKnews.pl poseł Adamczyk. – Dokumentacja obwodnicy Dąbrowy Tarnowskiej jest już gotowa od dawna, ale budowa stoi w miejscu. Obwodnicę Zabierzowa obiecywał w połowie 2010 roku minister Cezary Grabarczyk i na razie droga jest tylko na papierze. Obwodnica Zatora miała być oddana do użytku trzy lata temu – wylicza poseł PiS.

Sowa zapewnia jednak, że lista wynegocjowanych przez niego inwestycji nie ulegnie zmianie. – To by było zakwestionowanie pracy, która była wykonywana na przestrzeni ostatniego roku – tłumaczył marszałek w rozmowie z Radiem Kraków.

W kontrakcie znalazł się także zapis o finansowaniu budowy trasy S7 od węzła Igołomskiego w Krakowie do granicy z województwem świętokrzyskim. – Termin realizacji tego odcinka przewidziany był na druga połowę 2011 roku, a obecnie w miejscu, gdzie ma przebiegać trasa rosną chwastu lub rolnicy uprawiają pole – ironizuje Adamczyk. Tymczasem, jak dowiedział się portal KRKnews.pl, budowa tego odcinka drogi zależeć będzie przede wszystkim od determinacji władz Krakowa i prezydenta miasta. Inwestycja ta może się więc stać kartą do gry w rękach kandydatów na prezydenta.

Łączna wartość inwestycji, które powstaną w naszym regionie ma przekroczyć 24 miliard złotych. Pieniądze pochodzić będą ze środków Unii Europejskiej i budżetu państwa.

(ak)