Aktualności Lifestyle Miasto Polecane

Podczas seksu pękła Wam prezerwatywa? Pomóc mogą… krakowscy radni

Uprawiacie seks. Zabezpieczacie się, bo jesteście odpowiedzialni i  nie chcecie wpadki. Ale… stało się. Prezerwatywa pęka, a Wy wpadacie w panikę. Kobieta idzie do lekarza, a ten – zamiast przepisać receptę na “tabletkę awaryjną”, którą zażywa się po stosunku – prawi jej morały i zasłania się klauzulą sumienia. Takich sytuacji już wkrótce unikną poznanianki. Czy w Krakowie także powstanie całodobowy gabinet ginekologiczny, w którym lekarze nie będą pouczać?

W stolicy Wielkopolski będzie pierwszy w Polsce, finansowany przez miasto, 24-godzinny dyżur ginekologiczny. – Wsłuchuję się w głosy kobiet – mówi prezydent Jacek Jaśkowiak. – Na przykład na ubiegłorocznym Kongresie Kobiet wziąłem udział w wielu debatach. Niejednokrotnie była mowa o wprowadzanych w naszym kraju zmianach, dotykających właśnie kobiety. Propozycja takiego gabinetu ginekologicznego to wsparcie, jakiego dziś Polki i poznanianki oczekują. Pacjentki otrzymają fachową poradę i pomoc medyczną, bez pouczania czy moralizowania – dodaje. 

Projekt będzie finansowany z budżetu miasta. Wymaga to zgody radnych, jednak – po wstępnych rozmowach – prezydent otrzymał poparcie radnych Lewicy i PO. Roczny koszt szacowany jest na ok. 700 tys. złotych.

Obawy kobiet

– To świetna inicjatywa, bo teraz nawet nie wiem za bardzo dokąd iść – żali się nam pani Anna, 23-letnia studentka Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Gdyby w Krakowie powstał taki punkt, wówczas nie byłoby problemu – dodaje nieśmiało.

Zresztą nie tylko ona tak twierdzi. – W Krakowie nie mam swojego ginekologa, bo przyjechałam tu na studia. W nagłych przypadkach musiałabym iść do jakiegoś przypadkowego lekarza i bałabym się, że zacznie mnie pouczać, zamiast pomóc – mówi pani Marta, studentka Akademii Wychowania Fizycznego.

Prezydent nie mówi: nie

Zapytaliśmy więc władze Krakowa czy – wzorem Poznania – pod Wawelem także powstanie 24-godzinny dyżur ginekologiczny. Pierwsze kroki skierowaliśmy do prezydenta.

– Prezydent jest zdania, że jeżeli mieszkanki miasta widzą taką potrzebę, to warto postarać się o zapewnienie takiego wsparcia, więc bardzo dobrze ocenia decyzję prezydenta Jaśkowiaka. Jeżeli krakowianki również będą sygnalizować problemy z otrzymaniem odpowiedniej pomocy, będzie na ten temat rozmawiał z radnymi – mówi nam Monika Chylaszek, rzeczniczka Jacka Majchrowskiego.

Lekarze strzelają fochy

– Każdy pomysł, który poprawia możliwość dotarcia do lekarzy jest dobry. Tym bardziej do tych, którzy nie zasłaniają się klauzulą sumienia, bo teraz bywa z tym różnie i lekarze strzelają fochy – mówi radny Grzegorz Stawowy z Platformy Obywatelskiej.

– Jestem na tak. Szczególnie w kontekście tego, co się ostatnio dzieje w służbie zdrowia, gdzie lekarze, szczególnie ginekolodzy, odmawiają zupełnie legalnych świadczeń, zasłaniając się klauzulą sumienia – uważa Aleksander Miszalski, szef PO. – Pieniądze się znajdą i to jest sprawa wtórna. Ważniejsze jest aspekt ideologiczny. Skoro nie jesteśmy w stanie przegłosować wprowadzenia do porządku obrad projektu uchwały o in vitro, bo zdaniem niektórych jest to sprawa wątpliwa moralnie, to nie wiem, czy znajdzie się większość, która poprze całodobowy dyżur ginekologa – dodaje.

Obstrukcja radnych

Rafał Komarewicz (Przyjazdy Kraków): – Jestem przeciwko finansowaniu jakichkolwiek usług medycznych z budżetu miasta. Obecnie przeznaczamy pieniądze na badania profilaktyczne. Natomiast leczeniem powinno zajmować się państwo, bo to państwo zatwierdza budżet NFZ. Jako radny zostałem wybrany, aby budować parki, remontować ulice, budować szkoły i przedszkola, a nie, żeby zajmować się finansowaniem in vitro czy dyżurów ginekologicznych.

Z kolei radna Nowoczesnej Małgorzata Jantos dodaje: – Dla mnie znacznie ważniejszą sprawą jest in vitro i chcę się na tym skoncentrować. Nie jestem w stanie zrozumieć obstrukcji krakowskich radnych w tym temacie. Jeżeli uda nam się przegłosować tę uchwałę, wówczas możemy myśleć o kolejnych krokach, takich jak całodobowy gabinet ginekologiczny.

 

(lm)

fot. Pixabay