Aktualności Miasto Polecane

Podróż w czasie? Nic prostszego! Wystarczy wsiąść do pociągu

Pamiętacie, ile się musiał namęczyć Marty McFly w filmie “Powrót do Przyszłości”, aby przenieść się w czasie – w przeszłość i z powrotem? No, musiał się nieźle namęczyć. My możemy to zrobić znacznie łatwiej, wystarczy wsiąść do pociągu PKP Przewozy Regionalne w kierunku choćby Oświęcimia.

Muszę się przyznać, że rzadko zdarza mi się jeździć pociągami regionalnymi. 15 lat temu wsiadałem do nich znacznie częściej i dobrze pamiętam, jak wtedy wyglądały przedziały. Kilka dni temu znów musiałem pojechać pociągiem pod Kraków i okazało się, że… praktycznie nic się nie zmieniło. A jeśli już, to na gorsze.

Przeciętny pasażer gubi się w nazwach operatorów, dla niego nie jest ważne, czy jedzie Kolejami Małopolskimi, czy Przewozami Regionalnymi. Pasażer chce kupić bilet, potem wsiąść do pociągu, by wygodnie i szybko dojechać do miejsca docelowego. Okazuje się jednak, że zakup biletu to loteria. Możesz trafić na nowoczesny szynobus lub na skład, który, tak na oko, ma sto lat. Ja tego dnia szynobus Kolei Małopolskich mogłem zobaczyć tęsknym wzrokiem tylko przez brudną szybę w oknie mojego pociągu:

Minęliśmy się na stacji w Krzeszowicach. Pamiętam, że kilkanaście lat temu pociąg z dworca głównego do Krzeszowic jechał około pół godziny. Dziś najszybsze połączenie, jakie znalazłem na tej trasie to pociągiem REGIO z Krakowa do Zabierzowa, a tam przesiadka do… autobusu. W ten sposób do Krzeszowic można dojechać w 46 minut. Połączenia w pełni kolejowe to czas przejazdu około 50 minut, a i są takie, co jadą 1:11. 26 kilometrów… Średnia prędkość niespełna 22 km/h.

Rafał Majka na swoim rowerze przejechałby tę trasę w 32 minuty.

A pociąg jedzie, jedzie i jedzie… A jakby stał:

Jedyna nowość, którą zauważyłem to wyświetlacz, który informuje o trasie przejazdu i podaje aktualną godzinę. Dzięki niemu wiesz, kiedy wreszcie uda ci się wydostać z tej puszki.

navigate_before
navigate_next

Wiemy, że kolej jest na etapie przejściowy,, dużo inwestuje w rozbudowę sieci kolejowej, w Krakowie i okolicach powstają nowe stacje. Ale w tej chwili podróż tymi pociągami jest po prostu koszmarna. Tego rodzaju wycieczka to niesamowita przygoda, a najlepsze jest to, że powrót z przeszłości jest banalnie prosty. McFly musiał się napocić, ustrojstwo zmontować, które złapie piorun, a nam wystarczy tylko wysiąść z pociągu.

Współczujemy tylko osobom, dla których taka podróż to codzienność.

(wm)