Aktualności Miasto

Co dalej z pomnikiem AK pod Wawelem. Powstanie w innym miejscu?

Ten pomysł od początku wywoływał sporo kontrowersji. Budowa pomnika Armii Krajowej u stóp Wawelu stanęła pod dużym znakiem zapytania. Do przetargu, który miał wyłonić wykonawcę, nie zgłosił się żaden chętny.

Brak chętnych wykonawców oznacza, że rozpoczęcie budowy pomnika zostanie prawdopodobnie przesunięte na przyszły rok. Niewykluczone jednak, że pomnik powstanie… w innym miejscu.

Grupa aktywistów zgromadzona na Facebooku pod hasłem „MiaSTO Pomysłów” udowodniła, że bryła planowanego pomnika będzie zasłaniać widok na wzgórze Wawelskie.

 

Do dyskusji włączył się prezydent Krakowa, Jacek Majchrowski. Głos zabrał za pośrednictwem Facebooka.

– Ponieważ do przetargu na wykonanie pomnika Armii Krajowej nie zgłosiła się żadna firma i przetarg nie został rozstrzygnięty, proponuję, by w najbliższym czasie w Miejskie Centrum Dialogu odbyło się spotkanie wszystkich zainteresowanych stron – kombatantów i inicjatorów budowy pomnika, radnych, którzy uchwałą podjęli ostateczną decyzję o jego lokalizacji oraz mieszkańców. Wiem, że intencją żołnierzy AK nigdy nie było wzbudzanie złych emocji tym przedsięwzięciem. Wręcz przeciwnie. Dla mnie jest jasne, że miejsca upamiętniające bohaterów narodowych muszą łączyć, a nie dzielić. Dlatego proponuję powrót do rozmów i wypracowanie wspólnego stanowiska przez wszystkich zainteresowanych – napisał prezydent.

Prezydent zwraca jednocześnie uwagę, że bardzo długo szukano lokalizacji na pomnik. Pierwotnie miał stanąć przy ul. Armii Krajowej, ale wtedy zaprotestowali kombatanci. – W lecie 2011 roku ogłosiłem konsultacje społeczne, prosząc mieszkańców o wypowiedzenie się na temat lokalizacji pomnika. Zgłoszono 13 miejsc, a w sondzie ostatecznie krakowianie wskazali Bulwar Czerwieński – przypomina Majchrowski.

(wm)

fot. Nowy Dziennik, archiwum Alexandra Smagi