Biznes

Przez ostatnie dwa lata zatrudnienie Ukraińców wzrosło o 50%

Już ponad 20% wszystkich niewykwalifikowanych pracowników w Polsce to cudzoziemcy, a nawet 80% wszystkich ofert pracy w branżach takich jak budownictwo, handel, usługi czy logistyka skierowana jest zarówno do Polaków jak i Ukraińców – wynika z analizy agencji Interimax, specjalizującej się w pośrednictwie pracy. Tylko przez ostatnie dwa lata wzrost zatrudnienia i ofert skierowanych do Ukraińców przekroczył 50 proc!

Polskie agencje pośrednictwa pracy coraz częściej poszukują pracowników bezpośrednio na Ukrainie, skąd ściągają potencjalnych kandydatów pomagając w załatwieniu wszelkich formalności niezbędnych do legalnej pracy w Polsce. Zatrudnianiu naszych wschodnich sąsiadów sprzyja przede wszystkim spadająca w naszym kraju z miesiąca na miesiąc stopa bezrobocia rejestrowanego.

Nadal chętniej zatrudniamy Polaków…

Ukraińcy chętniej niż Polacy pracują w ramach płatnych nadgodzin, a także – co podkreślają pracodawcy – cechuje ich większa motywacja. Pomimo tego polscy pracodawcy cały czas chętniej wybierają swoich rodaków. Dlaczego tak się dzieje? Zdaniem ekspertów z wchodzącej w skład międzynarodowej Grupy HRBC agencji Interimax, dwa główne powody to język i rotacja zatrudnienia:

– Dla polskich pracodawców pewną barierą w zatrudnianiu osób ze wschodu jest ich brak znajomości języka polskiego. Nasi klienci często preferują pracowników, którzy posługują się naszym językiem co najmniej w stopniu komunikatywnym. Drugą przeszkodą jest także niepewność zatrudnienia  pracowników ze wschodu – wybierają oni często z dnia na dzień oferty z wyższym wynagrodzeniem, porzucając dotychczasowe miejsce pracy – wyjaśnia Ilona Hadała z agencji Interimax. 

Jednocześnie eksperci rynku pracy podkreślają, że kluczowy jest charakter projektu: – Dla niektórych pracodawców narodowość osoby zatrudnionej nie ma żadnego znaczenia, bo specyfika niektórych zawodów może nie wymagać szczególnej komunikacji. Ponadto Ukraińcy już po kilku miesiącach w Polsce całkiem nieźle radzą sobie z językiem polskim – uzupełnia Hadała.

… ale może się to szybko zmienić

Pomimo deklarowanej przez pracodawców większej chęci zatrudnienia Polaka niż obywatela Ukrainy, liczba zatrudnianych Ukraińców nadal dynamicznie wzrasta.

Pracodawcy coraz chętniej tworzą też pakiety „zachęt” dla pracowników ze wschodu. Niemal standardem jest darmowe zakwaterowanie w pobliżu miejsca pracy lub darmowy transport. Często spotkać można pokrywanie w części lub całości kosztów szkoleń lub pozyskania niezbędnych uprawnień.  Zdarzają się także systemy premiowe zależne od zaangażowania i wyników oraz… polecenia innych osób do pracy.

– Jeśli już ktoś zdecyduje się na zatrudnienie pracownika z Ukrainy, na ogół jest na tyle zadowolony, że w niedalekiej przyszłości chętnie zatrudnia kolejnego pracownika zza wschodniej granicy. Dlatego też firmy premiują polecenia innych pracowników, co jest korzystne dla obydwu stron umów o pracę. Szczególnie, że popyt na pracę znacznie przekracza jej podaż – tłumaczy Ilona Hadała z Interimax.

Nie tylko pracownicy niewykwalifikowani

Coraz częściej miejscem poszukiwania pracowników z Ukrainy są uczelnie, gdzie coraz większy procent studentów stanowią cudzoziemcy.

Za zatrudnianiem studentów zza granicy przemawia głównie ich bardzo dobra znajomość języka polskiego, a ta przekłada się na wyższe wynagrodzenia i – co za tym idzie – większą motywację pracownika. – Cudzoziemców pracujących na stanowiskach średniego szczebla jest na pewno zdecydowanie mniej niż tych pracujących np. w usługach czy jako pracownicy fizyczni. Jednak i tutaj można zaobserwować wzrost ofert kierowanych do pracowników zza wschodniej granicy – niejednokrotnie do polskich firm poszukiwaliśmy cudzoziemców ze wschodu do obsadzenia stanowisk menedżerskich. Najczęściej specjaliści z ukraińskim paszportem pracują jako: informatycy, pracownicy branż medycznych i HR oraz inżynierowie  – mówi Justyna Piotrowicz z agencji A-Team Recruitment, także wchodząca w skład międzynarodowej Grupy HRBC.

(ip)

fot. Pixabay