Aktualności Lifestyle Polecane

Randki tylko dla wierzących w Boga. “Nie idź nawalony z butelką wina w ręce”

– Tylko tym razem nie przebieraj się za Jezusa i nie idź nawalony z butelką wina w ręce – pisze jakiś młokos, komentując na Facebooku kolejne wydarzenie z cyklu Chrześcijańskie Randki. To taka impreza, że jak chcecie pobzykać znaleźć drugą połowkę, która kieruje się podobnymi wartościami, to tam ponoć możecie to zrobić.

– W ciągu zaledwie 2 godzin poznasz kilkunastu nowych singli z Twojego przedziału wiekowego, którzy deklarują że wyznają wartości chrześcijańskie – reklamują się na swojej stronie internetowej organizatorzy spotkań. – Wspólne wartości i otwartość na drugiego człowieka to właśnie to, co pozwala stworzyć udany związek i trwałą przyjaźń. Przychodzą do nas osoby, które otwarcie przyznają się do swojej wiary i chcą żyć według wartości chrześcijańskich.

No jest to jakiś pomysł na biznes. Seks miłość zawsze się dobrze sprzedaje, bez względu na to kogo dotyczy.

Bilecik do raju kosztuje ponad 30 złotych. Zarabia też knajpa, bo – jak twierdzą organizatorzy – “nasze randkowanie odbędzie się w jednym z najbardziej romantycznych miejsc Krakowa”. – Aby zapewnić komfort, intymność i niezapomniane wrażenia z tego miejsca, całość wydzielonej przestrzeni będzie wyłącznie do dyspozycji naszych randkowiczów. W przerwie będzie można zakupić piwo, napoje, soki lub coś słodkiego – zachęcają.

A dalej już idzie. Pan poznaje panią, rozmawia z nią kilka minut i na ustalony z góry znak przesiada się do kolejnego stolika. W sumie to można i ze dwa różańce odmówić – po “dziesiątce” z każdą panną.

Jednio jest pewne – pomysłodawcy tegoż przedsięwzięcia na pewno nie są “Januszami biznesu”. Wymyślili sobie sprytny sposób na zarabianie pieniędzy, a jak są chętni to nie pozostaje nic innego, jak pogratulować! Szczerze, bez szydery.

Zastanawia mnie natomiast, jak daleko można się posunąć? Kilka tygodni temu pisaliśmy o osiedlu budowanym tylko dla… katolików.

Tak się sprzedaje mieszkania! Deweloper wykorzystał Boga i zbudował osiedle dla wierzących

Teraz znów randki tylko do duchowych wybrańców. Rodzi się pytanie: co dalej? Bo jak dla nas, to zostało już tylko wynajmowanie pokoi na godziny. Tylko że wtedy do szczerych intencji już trudno będzie nas przekonać.

(lm)

fot. Pixabay