Aktualności Sport

Ruszył Rajd Szwecji. Polski rodzynek w WRC 2 na razie z problemami

Pechowo zakończył się dla Łukasza Pieniążka start w Super OS-ie rozpoczynającym 66. Rajd Szwecji. Startujący w klasie WRC-2 polski kierowca uderzył w bandę i uszkodził drążek kierowniczy.

– Teraz musimy przejechać dość daleką drogę na serwis z lekko przekrzywionym kołem. Rano nasi mechanicy będą mieli zaledwie 15 minut na naprawdę auta, więc muszą się sprężyć. Mam nadzieję, że im się to uda – powiedział Pieniążek zaraz po zakończeniu rywalizacji na torze w Karlstad.

Po pechowym starcie w Karlstad Polak plasuje się na 13. miejscu. – Na szczęście to był bardzo krótki odcinek i straty są bardzo niewielkie, więc można je odrobić – wyjaśnił kierowca grupy Printsport Racing.

Wcześniej Polak obiecująco wypadł na odcinku testowym, czyli tzw. shakedownie. – Widać, że te czasy na tle konkurencji są coraz lepsze – mówił Pieniążek jeszcze przed rozpoczęciem Super OS.

Rajdowiec przyjechał do Szwecji z dużymi nadziejami. – Przede wszystkim będziemy mierzyć w dobre czasy na odcinkach specjalnych, a końcowy wynik będzie przecież ich konsekwencją. Mam nadzieję, że zakończymy rajd w pierwszej piątce. To by mnie satysfakcjonowało – dodał krakowianin.

fot. Łukasz Pieniążek Media Team

Na piątek zaplanowano siedem odcinków specjalnych, z których sześć odbędzie się w Norwegii. Kierowców czeka fascynująca rywalizacja na przepięknie położonych wśród lasów i jezior trasach. Rajd Szwecji cieszy się ogromnym zainteresowaniem kibiców, którzy przemierzają wiele kilometrów, by móc przyglądać się ścigającym się kierowcom. – To prawda, jest mnóstwo kibiców na odcinkach i bardzo wiele flag. Fani gorąco zagrzewają nas do szybszej jazdy, a to bardzo pomaga – powiedział Pieniążek.

66. Rajd Szwecji zakończy się w niedzielę. W sumie rajdowcy mają do przejechania 19 odcinków specjalnych o łącznej długości 314 kilometrów.

(wm, inf. prasowa)

fot, Łukasz Pieniążek Media Team