Aktualności Lifestyle Polecane

Smog: Jak biegać, by sobie nie zaszkodzić? „Najlepiej poza miastem”

Bieganie uzależnia i trudno z niego zrezygnować, ale zima w Krakowie to nie jest najlepszy czas ani miejsce. – Sprawa jest prosta, jeśli jest smog, nie biegamy – mówi doktor Piotr Dąbrowiecki, którego przepytał portal SmogLab.

Biegacz w zimowym Krakowie to dziwny widok. Chowamy się przed smogiem, staramy jak najszybciej uciec do domu i wtedy dostrzegamy człowieka w obcisłym ubranku, który biegnie wzdłuż ruchliwej ulicy. Czy w jego przypadku sport to wciąż zdrowie? Jak możemy się domyślać: Nie.

Zbieżne wnioski

Nad sprawę pochylili się naukowcy z Politechniki Warszawskiej, którzy przyjrzeli się sytuacji w stolicy. Tam też stężenie pyłów przekracza dozwolone normy, a największa różnica między Warszawą a Krakowem polega na pochodzeniu zanieczyszczeń. Większość pochodzi od samochodów. Ale wnioski są zbieżne.

– Nie należy biegać szczególnie wzdłuż ruchliwych ulic – Grójecka, al. Jerozolimskie, Kasprzaka. A, niestety, ludzie robią to nagminnie. Widziałem na własne oczy wiele razy! Na przykład: jest koszmarny korek wzdłuż al. Jerozolimskich, w obie strony, a obok tego biegnie para młodych – mówi Jakub Jędrak z Polskiego Alarmu Smogowego.

Ucieczka do lasu

– Jeśli jest wysokie stężenie pyłów, powinniśmy odpuścić sobie jakikolwiek sport na (nie)świeżym powietrzu. To dlatego, że podczas biegu przyjmujemy dwa, a nawet trzy razy więcej powietrza niż podczas zwykłego chodu. Przez to więcej szkodliwych substancji dostaje się do naszego organizmu. A czy biegać w ogóle? Oczywiście. Kiedy stężenie jest najmniejsze – mówi dr Dąbrowiecki, alergolog, specjalista chorób wewnętrznych, pracujący w Klinice Chorób Infekcyjnych i Alergologii w Wojskowym Instytucie Medycznym.

A jeśli ktoś nie chce zaprzestać treningów, a nie lubi biegać po bieżni? – Najlepiej jechać poza miasto. Wsiąść w autobus i oddać się przyjemności biegania gdzieś indziej, daleko od wielkich dróg i ruchu. Jeśli biegniemy przy ulicy, przyjmujemy zanieczyszczenia komunikacyjne, tlenki azotu, ozon, cząstki stałe wnikają do płuc i czynią wielkie szkody. Nie biegajmy więc również tam, gdzie jest najstarsza zabudowa i stare piecie. W mieście przyjmujemy więcej zanieczyszczeń niż na obrzeżach – dodaje Dąbrowiecki.

TUTAJ pełny raport SmogLabu.

(wm)

fot. iStock.com/Einar Hansen