Polityka

Smród ciągnie się za Gibałą, który znowu złożył podpisy. Prawdziwe czy sfałszowane?

Łukasz Gibała pochwalił się właśnie na Facebooku, że złożył w magistracie 6 tysięcy podpisów krakowian. Walczy o zniesienie opłaty targowej. Cel może i słuszny, ale droga…

Cóż, po wtopie ze sfałszowanymi podpisami, które Gibała złożył w Państwowej Komisji Wyborczej, gdy chciał organizować w Krakowie referendum, teraz trudno nam uwierzyć w prawdziwość tych złożonych dziś.

Fajnie więc, że kandydat na prezydenta miasta zbiera podpisy pod projektami wszelakimi i chwali się tym w mediach społecznościowych, ale warto byłoby zadbać także o to, żeby na listach nie podpisywały się fikcyjne osoby.

Bo niby akcja spoko, ale tak wielki smród się ciągnie za Gibałą, że aż głowa boli. Fiołkami to to nie pachnie. Bardziej trąci chorobą na władzę, która zżera wiecznego kandydata i wpędza w coraz większe kłopoty.

Ponad 6 tys. Krakowian podpisało się pod naszym projektem uchwały o likwidacji opłaty targowej. Dzisiaj wszystkie…

Opublikowany przez Łukasz Gibała 15 maja 2018

(lm)

fot. Facebook Łukasza Gibały

Zobacz także:

W Krakowie było wielkie nadymanie. I nagle boom! Balon pękł…