Aktualności Miasto

Spali głębokim snem. W tym czasie ktoś plądrował ich mieszkanie

Zuchwała kradzież na Woli Justowskiej. W nocy przez otwarte drzwi balkonowe wszedł złodziej i, nic nie robiąc sobie z obecności lokatorów, splądrował mieszkanie.

Noc zapowiadała się na gorącą, dlatego mieszkańcy willi postanowili pozostawić otwarte drzwi tarasowe. Byli przekonani, że w spokojnej okolicy nic im nie grozi, a ewentualnych intruzów zatrzyma brama wjazdowa do posesji oraz ogrodzenie. Bardzo się mylili. Nazajutrz rano okazało się, że podczas gdy spali ktoś wdarł się do domu i skradł dwa telefony komórkowe o wartości 400 złotych każdy oraz portfel z dokumentami i gotówką w kwocie 800 złotych.

Pokrzywdzeni o kradzieży natychmiast powiadomili Policję. Na miejsce skierowani zostali policjanci, którzy ustalili okoliczności przestępstwa. Podczas rozpytywania domowników funkcjonariusze ustalili bardzo istotną informację. Dowiedzieli się, że w pobliskim pustostanie przebywają dwie osoby (kobieta i mężczyzna) w średnim wieku, które wcześniej kilkukrotnie przychodziły pod różnymi pretekstami do okradzionego domu. Policjanci od razu udali się do wskazanego budynku, jednakże nikogo tam nie zastali.

W następnych dniach śledczy z Komisariatu Policji IV w Krakowie gromadzili dowody oraz informacje dotyczące podejrzewanej pary. Oczywiście od nocy podczas której doszło do kradzieży kobieta i mężczyzna nie wrócili do pustostanu.

Wynikiem wytężonej pracy kryminalnych było ustalenie miejsca pobytu i zatrzymanie domniemanych złodziei. 14 sierpnia zatrzymana 41-latka oraz jej o trzy lata starszy przyjaciel usłyszeli zarzuty kradzieży (art. 278 k.k.). Oboje tłumaczyli, że feralnej nocy byli pod silnym wpływem alkoholu i niewiele pamiętają.

Kobiecie grozi do 5 lat pozbawienia wolności, natomiast mężczyzna, z uwagi na popełnienie przestępstwa w warunkach recydywy, może trafić do więzienia na ponad 7 lat.

(wm, KWP Kraków)