A gdyby tak... Aktualności Polecane

Świetne wiadomości z Krakowa! W końcu nie trzeba się wstydzić i tłumaczyć

Czasem najprostsze rozwiązania okazują się zdecydowanie najskuteczniejsze. Wcale nie trzeba zabudowywać miasta pomnikami i w taki sposób udawać, że jesteśmy wielkimi patriotami. Czasem dużo lepsze są gesty, które właśnie teraz ogłosiły władze Krakowa. Gesty, którymi pochwalę się znajomym Hiszpanom –  pisze Marta, która wyprowadziła się z Krakowa do Hiszpanii i specjalnie dla KRKnews porównuje życie w obu miejscach.

Kiedyś z Hiszpanami miałam dziwną rozmowę, a poszło o pomniki Jana Pawła II. Oni do kościoła to niespecjalnie chodzą, ale za katolików jak najbardziej się uważają. I doceniają też Karola Wojtyłę, choć z czasem ich podziw przemienił się w śmiech i zdziwienie.

Jan Paweł II czy Mariusz Pudzianowski?

Nie chodzi, że się z naszego papieża nabijali. Nie, po prostu pokazałam im naszą pomnikozę związaną z Wojtyłą. A wiecie, że zaszła ona tak daleko, że w pewnym momencie powstała sonda, czy to jeszcze Jan Paweł II, czy już raczej Mariusz Pudzianowski. Nie ma się jednak co dziwić, bo w wysypie tych pomników nagle okazało się, że w każdej wiosce jest artysta, co to papieża wyrzeźbić potrafi.

Z tej naszej pomnikozy nawet nie próbowałam się tłumaczyć. Po prostu – Hiszpanie mają hopla na punkcie papierosów i wycacykowanych facetów, a my walimy postumenty, gdzie popadnie. Dlatego raz na czas pytali mnie, jak tam polska pomnikoza się ma, a ja raz na czas niestety musiałem przekazać wieści. Że powstało właśnie coś przed Galerią Krakowską, że przymierzają się do wielkiego czegoś na Placu Inwalidów, że wkrótce festiwal odsłaniania popiersi w Parku Jordana. Cóż, byłam szczera i tyle.

Teraz jednak w końcu odebrałam Hiszpanom argumenty do uszczypliwości, bo tym razem sama dałam im znać, co tam u nas w pomnikozie słychać. A słychać wspaniale, bo doszły do mnie wieści, że genialny muzyk Marek Grechuta pozagrobowo nie domaga się budowy pomnika, za to został uczczony nadaniem jego imienia Parkowi Krakowskiemu. I taki wyraz szacunku to ja rozumiem! Bo gdyby w Krakowie jeszcze jakiegoś betonowego Grechutę wstawili, to aż chyba podświadomie bym go znielubiła.

Park nie pasuje? Żaden problem!

Jest też druga fajna wiadomość – parków w Krakowie ograniczona liczba, więc patronatami szastać nie można. Jak z tego wybrnąć? Ano tak, jak w przypadku ICE Kraków, gdzie Sala Audytoryjna otrzymała właśnie imię Krzysztofa Pendereckiego. Jeśli więc ktoś uważa, że pomnik przyrody to żaden pomnik, to proszę bardzo – nadawajmy imiona patronów już istniejącym obiektom, a nie budujmy nowe.

Opowiedziałam o tym moim Hiszpanom i jakby nagle ich światopogląd całkowicie im się zawalił. Niestety, mam obawy, że w tej kwestii wszystko wkrótce jednak wróci do normy.

Marta

Zdjęcie tytułowe / fot.  Pixabay

“A gdyby tak…” to cotygodniowy cykl, w którym autorka opisuje, a także radzi i zachęca, by rzucić to wszystko i pojechać w Bieszczady (albo do Hiszpanii).

Pożar na stadionie Wisły. Czy ta sprawa ma drugie dno?!