Aktualności Polecane Publicystyka

Szalona kobieta ze Skawiny. Czy ta droga jest nawiedzona? [WIDEO]

Były wiedźmy z Savannah, czarownice z Eastwick, teraz czas na szaloną kobietę ze Skawiny. Kobieta o zagadkowej twarzy w godzinach szczytu szła środkiem jezdni, a samochody omijały ją niczym świętą krowę. Czy droga 44 jest nawiedzona?

Na szaloną kobietę ze Skawiny w czwartek natknął się nasz czytelnik, pan Krzysztof. – Już z daleka wiedziałem, że coś się dzieje, bo samochody na obu pasach wyraźnie zwalniały. Po chwili zobaczyłem ją – kobietę idącą środkiem jezdni. Otworzyłem okno i przemówiłem do niej, ale ona była jakby w innym świecie. Chyba mnie nawet nie zauważyła, a w jej twarzy coś przerażającego. Podniosłem z powrotem szybę i szybko uciekłem z tego miejsca – opisuje.

Szybko się nie dało, bo pan Krzysztof zaraz znów utknął w korku. Bał się, że szalona kobieta ze Skawiny go dogodni, nerwowo zerkał we wsteczne lusterko, ale ona jakby wyparowała. Samochody to co innego 0 one pozostały, a nawet było ich coraz więcej i więcej. Na tej drodze, do Skawiny, a dalej do Oświęcimia, korki w obie strony są praktycznie przez cały dzień:

skawww

Samochody zgodnie, silnik w silnik, stoją, mruczą i kopcą, a ich kierowcy patrzą się na siebie nawzajem, jak na debili – jeden chce dojechać do Krakowa, drugi właśnie stamtąd wyjeżdża, a żaden z nich nie może nic zrobić. Mogą sobie podgłośnić radio, pomachać wycieraczkami i tyle:

Korek w Skawinie

To jest bardzo chore. Z tą drogą chyba jest coś nie tak. W okolicach Krakowa mało jest tak zatłoczonych tras, kierowcy tracą tutaj czas, paliwo i resztki zdrowego rozsądku. A gdy zaczynają rozglądać się na boki – jest jeszcze gorzej, zresztą spójrzcie sami, jak tu jest:

Skawina - przystanek MPK Wrony

Jest smutno, szaro, brzydko, industrialnie i strasznie, a ciągle towarzyszy nam zardzewiała, niesłychana rura. Zresztą nie tak daleko stąd do równie upiornego miejsca – szpitala w Kobierzynie:

Szpital Babińskiego

Nie wiemy, o co chodzi z tą trasą jeszcze nikt tego nie zbadał, nie zweryfikował, żaden różdżkarz jeszcze jej nie osądził, ale apelujemy – jeśli macie możliwość, by ją ominąć, skorzystajcie z niej, poszukajcie objazdu, przez Tyniec czy coś. Dajcie szansę swojej psychice na zdrowy rozwój.

Byście pewnego dnia nie przebudzili się podczas spaceru środkiem ruchliwej drogi.

(mm)