Kryminalne

Szczegóły tragedii w Niepołomicach. Podejrzany morderca był dziennikarzem, pracował w znanym klubie piłkarskim

Prokuratura postawiła Pawłowi W. zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i znęcania się nad żoną. “Gazeta Krakowska” podaje szczegóły dotyczące tej sprawy.
 
Do tragedii doszło kilka dni temu. 50-letni Paweł W. miał zadźgać swoją o 20 lat młodszą żonę.
 
“Mężczyzna to rodowity warszawiak. Jego ojciec swego czasu był wysoko postawionym oficerem komendy głównej Państwowej Straży Pożarnej w Polsce. Sam morderca przez lata pracował natomiast w otoczeniu klubów sportowych. Około 2005 roku był rzecznikiem prasowym Legii Warszawa. Po tym jak skończył pracę w tym klubie nagle przeniósł się na Podhale. Tu został zatrudniony jako dziennikarz sportowy w “Tygodniku Podhalańskim” – podaje “Gazeta Krakowska”.
 
Para jakiś czas temu przeniosła się do Niepołomic, gdzie mężczyzna od kilku lat miał się znęcać nad żoną.
 
W dniu morderstwa sam zawiadomił policję o popełnionej zbrodni. Na miejscu funkcjonariusze znaleźli 30-letnią kobietę z wieloma ranami kłutymi.
 
Zwłoki przewieziono na sekcję zwłok, a mężczyznę zatrzymano. Gdy zadzwonił do policjantów, sam przyznał, że zamordował żonę.
 
Mężczyzna częściowo przyznał się do zabójstwa, ale nie do znęcania nad żoną. Teraz grozi mu dożywocie.

Małżeństwo miało dwójkę dzieci. Podczas morderstwa 7-miesięczne dziecko było w domu, a 9-letnia córka przebywała w szkole.

dn