Aktualności Polecane Publicystyka

Szczucie cycem, czyli o nauczycielce, która pokazała biust

Wielkie poruszenie zrobiło się w sieci po tym, jak pewna kobieta pokazała swój biust. Fotografia przedstawiała niewiastę w wannie i jej piersi wyłaniające się z piany. Wulgarne? Ani trochę. Obleśne? Skądże! To o co ten dym?

Chodzi o to, że kobieta w wannie to nauczycielka matematyki w jednej z małopolskich szkół. No i zrobiła się afera. Że nie wypada, że nie powinna, że coś tam coś tam.

Uczniowie się podśmiechują, a rodzice wpadli w szał i nie kryją oburzenia.

Hmm… ciekawe, czy ci sami rodzice nie kryją oburzenia, jak ich dzieci bawią się w słoneczko czy – jak czytam w internecie – kamienną twarz, czyli popularne w polskich szkołach gry polegające na odbywaniu stosunku oralnego lub klasycznego.

Ciekawe, czy ci sami rodzice i wielce oburzeni moralizatorzy wpadają w szał, gdy ich dzieci codziennie oglądają setki roznegliżowanych pań na billboardach, w reklamach telewizyjnych, czy w sieci.

Ciekawe, czy ci sami rodzice zablokowali swoim dzieciom dostęp do stron porno w internecie. – Mój Jasiu? E, on na pewno nie ogląda tego świństwa – powie pewnie mama Jasia.

Wspomniana nauczycielka tłumaczy, że zdjęcie jej nagich piersi znalazło się na portalu społecznościowym bez jej wiedzy. Jedna z hipotez jest taka, że kobieta chciała wysłać rozerotyzowaną fotkę znajomemu, ale przez przypadek zamieściła go na swoim profilu. Pewnie zaraz pojawią się też inne teorie i każda z nich będzie coraz bardziej żenująca. Sprawą już zajęła się policja. 

No i co z tego, Drodzy Czytelnicy, że do sieci wyciekły (nomen omen z wanny) kobiece piersi. Nikogo przecież nie bulwersuje wulgarne szczucie cycem, które funduje nam przestrzeń, w której my i nasze dzieci się poruszamy i żyjemy.

Nie wiem dlaczego, ale zupełnie nie przekonuje mnie tłumaczenie, że nauczycielka ma świecić przykładem, a nie biustem. Jedno nie wyklucza przecież drugiego.

Łukasz Mordarski

Zdjęcie tytułowe: Pixabay

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.

Zobacz także:

Krakowianka, która daje d**y w Brukseli. “Po co mam wracać do Krakowa?” [tylko dla dorosłych]