Biznes Polecane Sport

Tego na Wiśle jeszcze nie było! Złowili “grube rybe”

Dno dna – tak za czasów poprzedniej władzy w Wiśle wyglądał mariaż klubu ze środowiskiem biznesowym. Choć przecież wśród kibiców Białej Gwiazdy znajdowało się wielu ludzi, którzy mogli sypnąć groszem, nikomu nie paliło się, by to wykorzystać!

„Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić” – tak mawia słynne piłkarskie porzekadło. Jakże celne jest w tym przypadku! Gdy Wisła za czasów Tele-Foniki odnosiła sukcesy, nikt nie myślał o biznesowym wsparciu. Dopiero, gdy stary ład zaczął się sypać, ktoś z zewnątrz wpadł na pomysł akcji „Wisła to nasza historia”. Dopiero po czasie został on zaakceptowany! Niewiarygodne!

Akcja ta pokazała ona jak na tacy, że ludzie chcą wspierać Białą Gwiazdę, ale dała także do myślenia! Przecież gdyby wykoncypować to wcześniej – pieniądze spływałyby do klubu wielkimi strumieniami. Każdy chce przecież ocieplić swój wizerunek przy sukcesie, nieprawdaż? Każdy głupi to zauważy, tam – nie zauważono! A gdy już ktoś na coś wpadł, zarząd mówił i robił swoje…

Dlaczego nikt na to nie wpadł wcześniej? Dlaczego nikt nie stworzył czegoś takiego, jak Klub Biznesu 1906 w latach futbolowego prosperity? Czy to brak wyobraźni, czy totalna i fatalna niekompetencja poprzednich osób odpowiedzialnych za marketing, który tak naprawdę nie istniał? A wystarczyło tylko zebrać do kupy wiernych fanów, których stać na więcej niż wyłożenie kasy na bilet i kiełbaskę?

Klub Biznesu podczas meczu Wisły

Dziś widać, że nie trzeba było wiele, by pozyskać lokalnych przedsiębiorców na sponsorów i partnerów klubu. Wystarczyło tylko, nie odrzucać wyciągniętej ręki – jednak i to było za dużo dla co niektórych! Dobrze, że teraz wszystko wraca do normalności. Ruszył Klub Biznesu 1906 – platforma umożliwiająca współpracę między „grubymi rybami” biznesu a klubem. Wisła oferuje comiesięczne konferencje i spotkania integracyjne, udostępnia bazę kontaktów, zapewnia reklamę podczas meczów, jak i specjalne miejsca dla członków Klubu w dni meczowe. Luksusy i nowe możliwosći – nic, tylko korzystać!

Trzeba włożyć swoje środki, by wróciły ze zdwojoną siłą. Kiedyś problem tkwił w tym, że nikt z góry nie chciał sypnąć groszem! Teraz przy niewielkim wkładzie własnym Biała Gwiazda może wyciągnąć dużo więcej. Grunt to zacząć z przytupem.

Klub Biznesu

Może w końcu w Wiśle coś ruszy do przodu. Pomysły jak widać są, pora na ich wykonanie. Powodów do optymizmu jest kilka – a najważniejszy to ten, że gorzej od czasów poprzednich rządów być nie może. Może więc tym razem Wisła i biznes nie będą oksymoronem, a absolutną prawdą! Co się stanie, zobaczymy. Ale może nikt tego teraz nie spartoli.

(ip)