Miasto Polecane Publicystyka

Ten krakowski park to totalna porażka. Jest lepsze rozwiązanie!

Czy to nie jest przypadkiem robienie  parku na siłę? Bo jest moda na parki w mieście? Czy nie lepiej jednak byłoby zrobić tam nowoczesny, funkcjonalny i wielopoziomowy parking z ciekawą fasadą? Parking dla mieszkańców Krakowa, który służyłby tysiącom ludzi, a nie setce – pisze Kazimierz Krakowski.

Wczorajsze uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Rejonu przy ulicy Rajskiej” oznacza –  jak widać – że wystarczy głośno krzyczeć, żeby radni się wystraszyli. I to wystraszyli tak, że przestali logicznie myśleć.

Już dawno pisałem, że w tym miejscu bardziej potrzebny jest parking. I dalej tę tezę podtrzymuję. Nie potrafię zrozumieć, po co kolejny park w pobliżu już dwóch istniejących Jordana i Krakowskiego oraz plant? Gdzie tu sens, gdzie logika?

Taki parking mógłby przecież zmieścić ok. 500 samochód, a w każdym z nich mogłoby jechać do pięciu osób. Czyli służyłby tysiącom ludzi! A spróbujcie w tym parku upchnąć chociaż 300-400 osób. Będą podkładali sobie nogi i zderzali się głowami…

Czy to nie jest przypadkiem robienie parku na siłę? Bo jest moda na parki w mieście. Moda skądinąd dobra, bo jak widać idea małych fajnych parków kieszonkowych w różnych lokalizacjach (tam gdzie tej zielni nie ma blisko lub wcale), sprawdza się. Ale teraz jakaś tam grupka aktywistów może się chwalić między sobą, że zrobiła park.

Czy nie lepiej jednak byłoby zrobić tam wielopoziomowy parking z ciekawą fasadą? Parking dla mieszkańców Krakowa.

Po pierwsze dla tych, którzy mieszkają w ścisłym centrum, żeby nie musieli parkować na ulicy, a mogliby tam zaparkować za darmo i w taki sposób mielibyśmy rozwiązany problem zostawiania samochodu w jakieś części ścisłego centrum. A przy okazji wolne chodniki i mniejszy ruch.

Pod drugie byłby to parking dla tych mieszkańców Krakowa, którzy chcą np. w weekend przyjechać i pospacerować w okolicach rynku. Też oczywiście za darmo. Bo przecież Rynek i planty są dla mieszkańców, a nie tylko dla turystów.

A tak będziemy mieli między kwartałami sypiących się kamienic kawałek zieleni, który tak naprawę parkiem nie będzie. Nie ma się co oszukiwać.

Szkoda. Wygrała jak zawsze krzykliwość i moda, a nie zdrowy rozsądek.

Kazimierz Krakowski

zdjęcie tytułowe / fot. Pixabay