Miasto Polecane

Tragedia na Zakopiance. Rodzice szukali dzieci po szpitalach, a winne było… RODO!

Naprawdę bardzo współczujemy rodzicom dzieci, które w piątek wzięły udział w zderzeniu autokaru z ciężarówką. Szczególnie, że cierpienie pociech nie było ich jedynym problemem.

Okazało się bowiem, że rodzice nie byli w stanie ustalić, do którego szpitala trafiło ich poobijane lub ranne dziecko. Sytuację na Facebooku opisał jeden z nich – Józef Marcel Dmowski.

Podkreślał on, że przez RODO nie mógł dowiedzieć się, gdzie przebywa jego dziecko.

“Dzieci rozwieziono do 9 szpitali w różnych miejscowościach. „Na szczęście” do Krakowa jedzie się samochodem parę godzin. Tyle też zajęło nam ustalanie, gdzie jest dziecko. Dowiedzieliśmy tego tylko dlatego, że jedna z osób miała w dupie RODO (celowo nie pisze kto). Gdyby nie to, czekałaby nas jazda od szpitala do szpitala w 4 różnych miejscowościach. Komórka dziecka wyłączona” – opisuje pan Józef i podaje przykłady rozmów z kolejnymi osoba:

Szpital 1: Nie możemy udzielić informacji, czy jest taki pacjent

Sztab kryzysowy (sic!): Nie powinniśmy udzielić takiej informacji, ale zważywszy na okoliczności powiem, że dziecko jest w szpitalu na Rydygiera.

Szpital przy Rydygiera: Na pewno nie ma tu tego dziecka, bo to nie jest szpital dziecięcy

Itd…

“Dziesiątki telefonów, dodatkowego stresu. Może warto coś zmienić w prawie w sytuacjach kryzysowych?” – zastanawia się pan Józef.

Po wypadku autokaru na Zakopiance- Czy moje dziecko jest w tym szpitalu ? – 🤫 RODO Przez RODO nie mogliśmy się…

Opublikowany przez Józef Marcel Dmowski 9 czerwca 2018

Na jego apel, również na Facebooku, zareagował Maciej Kawecki, dyrektor departamentu zarządzania danymi w Ministerstwie Cyfryzacji.

Bardzo mi przykro. Mam nadzieję, że z Pana dzieckiem wszystko w porządku i przesyłam pozdrowienia i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. W imieniu Ministerstwa Cyfryzacji zapewniam, że dołożę najwyższej staranności, by szpitale uczulić na bardziej racjonalne podejście do tematu. Oczywiście nie może być tak, że telefonicznie uzyskujemy wszelkie informacje o pacjentach, ale możliwe jest zastosowanie metod uwierzytelniających osobę dzwoniącą jako rodzica. Zwłaszcza, że w wielu przypadkach przetwarzanie takich danych uzasadnione jest tzw. ochroną żywotnych interesów osób, o czym mówi art. 6 ust. 1 lit. d RODO – napisał Kawecki.

Przypomnijmy, że w piątkowym karambolu w Tenczynie uczestniczyło 48 osób, z czego 34 osoby zostały ranne. W szpitalu wciąż przebywa 11 osób.

mn

zdjęcie tytułowe / fot. facebook